Niedziela, 26 stycznia 2020

50 tys. na osiedle w Olsztynie

2013-08-05 12:00:00 (ost. akt: 2013-08-05 12:42:03)

Podziel się:

Od lewej: Jarosław Skorski, Monika Michniewicz, Monika Falej

Od lewej: Jarosław Skorski, Monika Michniewicz, Monika Falej

Autor zdjęcia: Marcin Kierul/Beata Szymańska /Grzegorz Wadowski

Olsztyński Budżet Obywatelski. Włącz się!

Jarosław Skórski z grupy nieformalnej SWAO Zatorze, uczestniczący w zadaniu Budżet Osiedlowy oraz akcji „Masz Głos, Masz Wybór”
— Pula 50 tys. złotych, którymi w ramach Olsztyńskiego Budżetu Obywatelskiego dysponuje każde osiedle to może nie jest zawrotna suma... Czy jednak w związku z tym powinniśmy się obrazić, odwrócić na pięcie i powiedzieć że zajmiemy się tematem, jak kasy będzie więcej? Czy naprawdę ilość pieniędzy jest w tym wszystkim sprawą najważniejszą? Moim zdaniem nie! Olsztyński Budżet Obywatelski to nie jest działanie jednorazowe. To proces na lata. I w takich kategoriach powinien być rozpatrywany. Może zamiast poszukiwać powodów dla których nie warto się angażować, zastanówmy się jak wykorzystać to, co mamy. Określmy najistotniejsze problemy na naszych osiedlach. Usiądźmy razem, zacznijmy spierać się i dyskutować o tym, co według nas wymaga zmiany, poprawy, ulepszenia. Określmy w jakim kierunku mamy iść. Nauczmy się myśleć o osiedlu i mieście, jako naszym wspólnym miejscu, za które jesteśmy odpowiedzialni.


Monika Michniewicz, pełnomocnik Prezydenta Olsztyna ds. Współpracy z Organizacjami Pozarządowymi.
— Wbrew dość powszechnym opiniom, budżet obywatelski to nie tylko chodniki i ulice, ale również inicjatywy, których zadaniem jest budowa więzi i większa integracja społeczności lokalnej. Mogą to być warsztaty dla młodzieży, festyny osiedlowe, imprezy sportowe, czy pokazy kina letniego. Tak naprawdę, to mieszkańcy wiedzą najlepiej, czego im brakuje i dlatego to oni powinni zdecydować, na co wydać pieniądze w ramach budżetu obywatelskiego. Ważne jest, aby pojawiły się pomysły odpowiadające ich aspiracjom. Aby ułatwić ocenę realności realizacji pomysłów uruchomiliśmy punkty konsultacyjne w Biurze Pełnomocnika ds. organizacji pozarządowych w budynku Urzędu Miasta przy ulicy Knosały oraz w Ratuszu. Zachęcamy mieszkańców do ich odwiedzenia — im większa będzie wiedza projektodawców, tym większe będą szanse na dobre projekty. I warto pamiętać, że taka szansa realizacji własnego pomysłu zdarza się raz na rok.


Monika Falej, przewodnicząca Rady Organizacji Pozarządowych Miasta Olsztyna.
— Budżet obywatelski daje mieszkańcom możliwość współzarządzania pieniędzmi miasta. Można porównać to do wspólnego zarządzania pieniędzmi przez rodzinę w budżecie domowym. W ten sposób, demokratycznie wybieramy najlepszą dla nas wszystkich opcję. Tak, jak w domu wiemy, ile pieniędzy mamy do rozdysponowania i jaką inwestycję możemy za nie przeprowadzić. Budżet obywatelski to szansa na lepszą integrację lokalnej społeczności, bo, aby jakąś inwestycję przeprowadzić, należy umieć ze sobą rozmawiać, co nie jest łatwą sztuką. W ten sposób uczymy się również sztuki kompromisu. Dlaczego? Podczas naszych spotkań dotyczących budżetu obywatelskiego, zdarzało się, że mieszkańcy patrzyli na daną inwestycję subiektywnie. A tu potrzebne jest jednak szersze spojrzenie, aby widzieć dobro ogółu. Pracując nad OBO zbieramy doświadczenie, które zapewne będzie procentowało w przyszłości i mamy nadzieję, że pozytywnie zdamy egzamin z naszej obywatelskości.
not. woj

Olsztyński Budżet Obywatelski w pigułce

Olsztyński Budżet Obywatelski na wesoło

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB