środa, 19 czerwca 2019

Czyżykiewicz będzie leczył poezją w Olsztynie

2013-10-04 13:00:00 (ost. akt: 2013-10-04 11:29:38)

Autor zdjęcia: Beata Szymańska

Podziel się:

O szczęściu i terapeutycznej roli poezji mówi Mirosław Czyżykiewicz, który z zespołem Kameleon wystąpi w piątek, 4 października w Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych. Początek o godz. 19.

Śpiewa pan o smutku, nieszczęściach. A tymczasem w wywiadach twierdzi pan, że jest szalenie szczęśliwym człowiekiem.
— W moich utworach zawarte jest wspomnienie wielu jednak samotnie spędzonych chwil. Dziś jestem w szczęśliwym związku małżeńskim. Prowadzę ustabilizowany i pracowity tryb życia, zdecydowanie mi to służy. Próbuję się zaopiekować sferą zagadnień, w której mieszczą się smutki i problemy, o tym mówią moje piosenki, wiersze, które wykorzystuję. Dlaczego? Sam niejednokrotnie leczyłem się poezją, muzyką. Niekiedy ważne emocje, ważne wspomnienia spychamy na bok, nie wierzymy w terapeutyczną moc poezji. Ja wierzę.

Pan wierzy w to, że poezja potrafi nas zmienić na lepsze?
— Dokładnie tak. Jestem szczęśliwy i dumny z tego, że dzięki obcowaniu z wysoką i dobrą poezją ja sam mogę spojrzeć z innej perspektywy na otaczającą mnie rzeczywistość. Z drugiej strony, jeśli o tej rzeczywistości mówi się pięknym językiem, to wzbudza to zachwyt.

Nie bez powodu więc na płycie znaleźli się pana ulubieni poeci, twórcy z zupełnie różnych epok i światów. Co było kluczem doboru tekstów na płytę „Ma chérie”?
— Zabrakło jeszcze pana Czesława Miłosza, do którego utworu przygotowywałem kompozycję. Spadkobiercy poinformowali nas jednak, że otrzymanie zgody na wykorzystanie utworu będzie trwało rok, więc zrezygnowaliśmy z tego pomysłu. Próbowałem się mierzyć z Wisławą Szymborską, ale stwierdziłem, że to co zrobiłem nie jest jeszcze godne wydania. Tę dwójke wybitnych poetów zostawiam na później. Na płycie znalazł się Cyprian Kamil Norwid, Władysław Broniewski, Szekspir w przekładzie Barańczaka. Jest też fragment wiersza Zbigniewa Herberta, w którym słuchacz, jeśli znajdzie chwilę powinien doczytać dwie ostatnie zwrotki. Znalazł się też nestor współcześnie żyjących poetów Tadeusz Różewicz. Jest wiersz „Impresja Prańska” Wojciecha Kaasa , którego znam i bardzo cenię, a także odwiedzam go w pięknym miejscu, jakim jest leśniczówka Pranie. To moje fascynacje literackie, które chciałem jak najpiękniej oddać muzycznie. Wiersze w oprawie muzycznej mają szansę zaistnieć, nie muszą być skazane na zapomnienie. Wydałem ten album z nadzieją, że zaintryguje współczesnego odbiorcę na tyle, że sięgnie on do źródła, znajdzie czas na obcowanie z dobrą literaturą i muzyką.

Podsumowując — szczęście też jest inspirujące?
— Tworzyłem w swoim osobistym i zawodowym kryzysie, bardzo mocno to przeżywałem. Myślę, że „Ma Cherie” jest dowodem na to, że potrafiłem się z tej sytuacji wydostać. Wyznaczyłem sobie cel, stworzenie utworów o idealnej harmonii. To było dla mnie niezwykle trudne. Mam nadzieję, że mój sposób prezentowania poezji wywoła refleksję, może kogoś zainspiruje. Chciałbym napisać płytę, która będzie podnosić na duchu, sprawi, że pojawi się w nas więcej pogody. Myślę, że kolejna płyta taka właśnie będzie.
Katarzyna Janków-Mazurkiewicz

Koncert „Ma Cherie” Mirosława Czyżykiewicza z zespołem Kameleon w piątek, 4 października o godz. 19. Bilety 40 zł (przedsprzedaż)/45 zł

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB