Piątek, 1 lipca 2016

Uczniowie z Olsztyna już zbierają datki na WOŚP

2014-01-10 17:43:41 (ost. akt: 2014-01-10 17:50:17)

Autor zdjęcia: Beata Szymańska

Podziel się:

Tymoteusz do orkiestrowej puszki wrzucił monety ze swojej skarbonki, Mateusz wykleił misia. Uczniowie Społecznego Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 101 już od czwartku grają w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Tak było i w tym roku.

— Jeden z naszych maluchów przyniósł na licytację swoją ulubioną maskotkę. Pięknie ubraną, wyszykowaną do sprzedaży i… sam ją kupił. Oczywiście nie mógł się z nią rozstać, ale bardzo chciał pomóc — opowiadała Izabela Złotkowska, dyrektor Społecznego Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 101 w Olsztynie. — Jesteśmy bardzo małą szkoła, a to właśnie my rozpoczynamy już od trzech lat kiermaszem finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Uczniowie są z tego powodu ogromnie dumni. Fanty na licytację przygotowują sami. W ubiegłym roku zebraliśmy ponad 2 tys. złotych. W tym roku nasze puszki też się zapełniają. Tylko po jednym dniu mieliśmy zapełnione po brzegi dwie z nich.

Czerwone serducha i przekazana skarbonka


Uczniowie szkoły z dumą prezentowali poprzyklejone do ubrań czerwone serducha. A widok malucha wrzucającego z powagą monety ze swoich dziecięcych skarbonek wcale nie należał tu do rzadkości.
— Oddaję całą swoją skarbonkę, ale mama obiecała, że da mi za to pieniężny papierek. A potem wrzucimy go w niedzielę do kolejnej puszki, tym razem w czasie finału — zapewniał 6-letni Tymoteusz.
— Niektórzy są bardzo biedni i im trzeba pomagać. A mój rysunek wylicytuje tata — dodał 7-letni Mateusz.



Nie pomożemy... będziemy żałować


W Społecznym Zespole Przedszkolno-Szkolnym nr 101 przygotowania do kiermaszu „101 pomysłów na pomoc” trwały już od kilku miesięcy. W czwartek i piątek za pieniądze wrzucone do puszki można było kupić m.in. dziecięce malarstwo, obrazy na szkle, biżuterię, piękne wyklejanki i dziecięce dzieła sztuki. A dlaczego warto wesprzeć inicjatywę Jurka Owsiaka? Posłuchajcie dzieci z II klasy „Truskawkowej”.
— Za te pieniądze można pomóc chorym dzieciom i można coś kupić, czego jeszcze nie mamy!
— Zbieramy też na godną opiekę dla seniorów, a to jest też ważne, bo nikt o nich nie pamięta.
— A trzeba pomagać, bo dzięki temu możemy komuś uratować życie.
— A może być tak, że jeśli raz komuś nie pomożemy, to możemy tego bardzo mocno potem żałować.
Katarzyna Janków-Mazurkiewicz

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB