Piątek, 18 sierpnia 2017

Wilno pełne magii

2014-07-07 14:33:18 (ost. akt: 2014-07-07 14:42:22)

Autor zdjęcia: arch. czytelnika

Podziel się:

— To był aktywny weekend. Może nie wszystko udało nam się zwiedzić, ale wycieczka była udana — mówi Adrianna Leśniewska, która wygrała w konkursie „Rodzinne bezpieczne wakacje z hondą civic tourer”. Nasza laureatka w nagrodę wyjechała na wymarzona wycieczkę do Wilna.





W piątek, 27 czerwca pani Adrianna odebrała z salonu Hondy auto, spakowała się i już w południe wyruszyła w trasę.



Kierunek Litwa



— Od razu pojechaliśmy do Druskiennik do aquaparku. Tam spędziliśmy kilka godzin. To był czas na relaks i odpoczynek. Zabawy było co niemiara. Rzeka z silnymi prądami wodnymi, morskie fale, kaskady, sauny, jacuzzi. Najbardziej podobały mi się ekstremalne zjeżdżalnie z oponami, które potrafią dostarczyć wielu niezapomnianych wrażeń — opowiada olsztynianka.

Po aktywnym wypoczynku uczestnicy wycieczki wrócili do Polski. Noc spędzili w domku wczasowym w Żebrówce, w miejscowości między Sejnami a Suwałkami.




Czas na Wilno



W sobotę po śniadaniu wrócili na Litwę.

— To była długa droga. Na Litwie obowiązują ograniczenia prędkości, których przestrzegaliśmy. Na miejsce dotarliśmy około godziny 14. Na szczęście pogoda była idealna, w sam raz do zwiedzania tego pięknego miasta. Nie mieliśmy przewodnika, ale i tak zobaczyliśmy te miejsca, które planowaliśmy. Starówka, wileńskie mosty. Podziwialiśmy przepiękne barokowe świątynie i zaglądaliśmy do urokliwych kościołów. W jednym z nich, w kościele św. Anny trafiliśmy na modlitwę „Ojcze nasz” w języku litewskim. To było niecodzienne przeżycie. Na turystów czekały też kawiarenki. Wilno to miasto pełne magii. Cieszę się, że miałam okazje je zobaczyć — dodaje pani Adrianna.



Idealne auto



Jeszcze w sobotę honda wróciła do Polski. Po nocnym odpoczynku turyści wybrali się na zwiedzanie naszych miast.

— Niestety, zepsuła się pogoda, padało i nie mogliśmy pojechać do Stańczyków, by zobaczyć bliźniacze mosty. Odwiedziliśmy zatem Sejny, Augustów i Ełk. Do Olsztyna wróciliśmy wieczorem koło godziny 20. To był weekend aktywny i pełen dobrych emocji — dodaje laureatka.

A jak spisywała się honda civic tourer?

— Oboje prowadziliśmy auto na zmianę. Honda naprawdę jest idealna na takie wycieczki. Zaskoczyło nas to, że auto jest dość duże, a mało pali. To był wielki plus. Poza tym ma spory bagażnik, do którego można wszystko spakować bez problemu. Dobrym rozwiązaniem są też różnego rodzaju schowki w środku auta, które są pomocne w czasie jazdy, np. na napoje. To naprawdę samochód, który mogę polecić wszystkim podróżnikom — zapewnia Adrianna Leśniewska.



Nagrodę w naszym konkursie, czyli zatankowaną hondę civic tourer ufundował salon: 
Honda Daszuta w Olsztynie, 
ul. Sikorskiego 33

www.honda.daszuta.pl






Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB