Poniedziałek, 6 lipca 2020

Nasza dziewczyna w The Voice of Poland

2014-10-04 12:00:00 (ost. akt: 2015-02-23 17:09:04) Artykuł sponsorowany

Autor zdjęcia: Arch. prywatne/The Voice of Poland

Podziel się:

Łączy swoją artystyczną duszę z codzienną pracą w kancelarii komorniczej. Pochodzi z Barczewa, ale mieszka w Gdańsku. Anita Korzeniecka zapragnęła spełnić swoje marzenia i wzięła udział w przesłuchaniach w The Voice of Poland. I udało jej się! Trafiła do drużyny Edyty Górniak.

Chociaż nagrania jej występu były miesiąc temu, my mieliśmy okazję zobaczyć go dopiero w minioną sobotę.
— Program oglądałam z mężem i prawie dwuletnią córeczką, która nie mogła zrozumieć jak mama może być w dwóch miejscach naraz,w domu i w telewizji — uśmiecha się Anita Korzeniecka.

Pod skrzydła Edyty


Dziewczyna na przesłuchaniach w ciemno wykonała utwór „Footloose” Kennyego Logginsa.
— To było ogromne przeżycie. Na swój występ czekałam do późnych godzin wieczornych. Wspierała mnie rodzina. Gdy wyszłam na scenę, adrenalina buzowała w moim organizmie. Musiałam wykonać utwór jak najlepiej. Na początku był niepokój, że nikomu z jurorów moje wykonanie się nie spodoba. Gdy Marek Piekarczyk przycisnął guzik i jego fotel odwrócił się, poczułam ulgę. Wiedziałam już, że jestem w programie. Od tej pory to był już całkiem inny występ — opowiada Anita Korzeniecka.
Swój fotel odwróciła też Edyta Górniak. Jurorzy „bili się” o to, by Anita trafiła właśnie do ich drużyny.
— Wybrałam panią Edytę. To był impuls. Nie spodziewałam się, że mnie zechce. To była niespodzianka. Chciałam sprawdzić, jak to będzie z nią współpracować, czego się mogę od niej nauczyć. Jako kobiety mamy podobne możliwości wokalne — dodaje rozmówczyni.

Świetna przygoda


Jak to się stało, że nasza dziewczyna z Barczewa wystąpiła w programie?
— Namówił mnie mąż. Któregoś piątku po prostu pojechaliśmy na castingi do Warszawy. Wówczas zaśpiewałam piosenkę Whitney Houston. Po jakimś czasie otrzymałam wiadomość, że mam się szykować na nagrania telewizyjne. Musiałam wykorzystać tę szansę — wspomina barczewianka.
Anita śpiewa od zawsze. Stała na scenie już jako dziewczynka śpiewając w zespołach dziecięcych. Przez wiele lat współtworzyła zespół wokalny N.A.Style z Barczewa, którego założycielem była mama Anity, obecny dyrektor Centrum Kultury i Promocji Gminy w Braczewie Mariola Łukowska-Juckiewicz. Obecnie Anita jest wokalistką zespołu TOMART.
— Zawodu można się nauczyć, ale to, co jest w sercu jest silniejsze. Będąc na scenie czuję, że żyję. Zachęcam innych — realizujcie się. Warto uwierzyć w siebie, zmierzyć się z innymi. To naprawdę świetna przygoda — kończy Anita Korzeniecka.


Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. pijawa #1499683 | 83.24.*.* 4 paź 2014 15:46

    j.w.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Mercy!!! #1499673 | 83.8.*.* 4 paź 2014 15:26

    *** 50 LAT temu tez byla elegancka pani, gdy vkomornik zabieral nam ostatnia krowe, od 10-ciu dzieci , chorego Ojca i nie umiejacej sie podpisac Mamy/ nie dlatego, ze nie miala checi do nauki, tykopo prostu tak wyszlo, biednie.Kilka lat temu bylem w tym, cos niby A*la banku , gdy poskarzylem sie na te okolicznosc, paniusia- dupusia-siusia powiedziala, ze oni nigdy nie byli i nie sa org. charytatywna.Dlug byl za kare nie oczyszczenia na czas lesnych rowow mwloracyjnyvh, ktore juz zaroslyb i ich niema.to byla gehenna.i niech szlag to trafi. Amen.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. cień #1499666 | 4 paź 2014 15:11

    brzmi smutnie...dusza artystyczna uwięziona w urzędzie komorniczym... Uwolnij ją dziewczyno!

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-3) ! - + odpowiedz na ten komentarz