Poniedziałek, 24 lutego 2020

Bycie dziadkiem to czysta przyjemność. Kazik w Olsztynie

2014-11-05 14:52:21 (ost. akt: 2014-11-05 14:56:12)

Autor zdjęcia: Arch. zespołu

Podziel się:

Kazik Staszewski wspiera inicjatywę „Ratuj maluchy” zorganizowaną przez Tomasza i Karolinę Elbanowskich. Nam opowiada o akcji, a olsztyniaków zaprasza na koncert Kultu, który odbędzie się w czwartek, 6 listopada. Start godz. 20 w CEiIK-u.

Dołączyłeś do akcji „Ratuj maluchy”. Dlaczego?
— Skłoniła mnie do tego moją żona nauczycielka i fakt, że sam posiadam sześcioletnią wnuczkę. Mogłem opierać się na jej opinii, gdyż na co dzień uczy dzieci w klasach 1-3. Często z jej ust słyszałem, że edukacja sześciolatków w szkole to nie jest dobry pomysł. Polskie szkoły generalnie nie są przygotowane na ich przyjęcie. W pełni zgadzam się z państwem Elbanowskimi, że to, czy dziecko idzie do szkoły jako sześcio- czy siedmiolatek powinno leżeć w gestii rodziców. Może z małym wsparciem psychologa. Wystarczy godzinna rozmowa z maluchem, aby ocenić, czy mając sześć lat spełnia wszystkie warunki, by uczyć się już w szkole.

Ty też poszedłeś do szkoły jako sześciolatek.

— Byłem sześciolatkiem w szkole. Pozytywnie zaliczyłem wszystkie testy. Niestety, większość dzieci to są w pełni tego słowa przedszkolaki. Za wcześnie, by wrzucać ich w wir rygoru szkolnego. Co widzę zresztą po swojej wnuczce, która poszła jako sześciolatka do szkoły. Jasne, że opowiada, że w szkole jest fajnie, ale…. Po pierwsze — jest bardzo zmęczona, po drugie — poza ogólnikami niespecjalnie chce o szkole rozmawiać. To może świadczyć o tym, że nie jest tam do końca fajnie.

Sześciolatki  w szkole to kolejny nieudany przepis?

— Ponownie powierza się urzędnikom rzeczy, o których nie powinni decydować. To ma być decyzja osób, które są najbliżej dziecka, znają je najlepiej, czyli rodziców lub opiekunów. Tak jak wspomniałem wcześniej, z drobną pomocą specjalisty.

Czy rodzice mogą mieć wpływ na zmianę tego przepisu?

— Według informacji, które otrzymałem udzielając poparcia tej kampanii, jest to jeszcze do osiągnięcia. Po prostu trzeba ludzi pobudzić do aktywności. Nie możemy zamykać się w czterech ścianach i stwierdzić: na nic nie mamy wpływu, nic się nie da zrobić i zostawmy to tej mafii urzędniczo-administracyjnej. Działajmy sami. Mamy szansę na zmianę. Pod warunkiem, że będziemy aktywni.

Twój drugi singiel z płyty „Prosto” zatytułowałeś „Dobrze być dziadkiem”. Jak się czujesz w tej roli?
— W przypadku dzieci o tym, czy byłeś dobrym rodzicem, dowiadujesz się, kiedy dorosną. Dziadkowie pełnią zupełnie inną rolę społeczną. Właściwie jest ona łatwiejsza od bycia rodzicem. Czeka na ciebie cała gama przyjemności, bo obowiązki mają rodzice. Czuję się przez wnuczki kochany, one też cieszą się na każde spotkanie ze mną. Nie narzucam się, nie staram się korygować błędów, które popełniłem w przypadku swoich dzieci. Staramy się być z Anią czystą rozrywką. Na naukę przyjdzie jeszcze czas. Na razie wizyta u dziadków ma być wydarzeniem niecodziennym i świątecznym. Ma to więc wyłącznie same pozytywne konotacje.
Katarzyna Janków-Mazurkiewicz

Koncert Kultu 6 listopada o godz. 20 w CEiIK-u.

Mamy 2 bilety
Aby dostać bilet, należy wysłać sms z uzasadnieniem. Dokończcie wypowiedź: Chcę otrzymać bilet, ponieważ... Wyślij sms o treści no.bilety10.x pod numer 7248. W miejsce „x“ należy wpisać swoje uzasadnienie. Koszt sms-a to 2,46 z VAT. Głosowanie trwa w czwartek do godz. 14. Osoby, które otrzymają bilet zostaną o tym powiadomione.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB