środa, 22 maja 2019

Jerzy Bończak: w towarzystwie przyjaciół wyłącz komórkę

2015-10-02 15:35:50 (ost. akt: 2015-10-02 18:57:53)

Autor zdjęcia: Grzegorz Czykwin

Podziel się:

Dołącz do „OFFON. Wyłącz technologię/włącz rodzinę” i nie daj się omamić wirtualnej rzeczywistości. W Polsce szybko zwiększa się liczba dzieci uzależnionych od internetu. Nie pozwól, by ten problem dotknął twoją rodzinę.

Kiedy dorośli i dzieci zaczynają spędzać coraz więcej czasu w sieci, działa to destrukcyjnie na rodzinę. Gry, telewizja, internet, ingerując w życie rodzinne, mają wpływ na relacje. Kontakt z drugim człowiekiem zastępuje komunikacja przez komunikator czy portale społecznościowe. To od nas rodziców zależy, jakie wzorce przekażemy naszym pociechom. Początkiem zmiany w waszych rodzinach może być dołączenie do akcji „OFFON. Wyłącz technologię/włącz rodzinę”. Zachęcamy do udziału wszystkie rodziny i te, które już znają ten problem, jak i te, które jeszcze go nie doświadczyły. Co trzeba zrobić? Wyłączyć wszystkie gadżety technologiczne na godzinę i spędzić ten czas z bliskimi. Rady, jak to zrobić zamieszczamy codziennie na stronie naszolsztyniak.pl oraz na naszym profilu facebookowym. Akcja już spotkała się z pozytywnym odbiorem naszych czytelników. Do grona „wyłączonych” warto dołączyć już dziś. Wśród naszych ambasadorów są m.in. aktor i reżyser Jerzy Bończak; Piotr Sułkowski, dyrektor Filharmonii Warmińsko-Mazurskiej w Olsztynie, Stefan Brzozowski z Czerwonego Tulipana.

— Świetny pomysł przekazała moja 31-letnia córka Anna. To ona wprowadziła nowy zwyczaj w trakcie spotkań towarzyskich. Powiedziałbym, znakomity. I to zrobiła ona, a nie ja. Kiedy umawiamy się na spotkanie, każdy przychodząc do domu zostawia w kieszeni kurtki wyłączone telefony. Dzięki temu mamy czas ze sobą porozmawiać — opowiada Jerzy Bończak, aktor. — Więc wasza akcja jest jak najbardziej potrzebna, by ludzie pamiętali, że w pewnych momentach komórkę się wyłącza. W teatrze jest już o niebo lepiej, dzięki specjalnym komunikatom. Choć wśród moich kolegów krąży anegdota o widzu, który w trakcie spektaklu odbiera telefon. Jego rozmówca dopytuje, gdzie jest. Odpowiada więc zgodnie z prawdą: „w teatrze”. Po czym pada pytanie, jak sztuka? Widz peroruje więc dalej: „sztuka? a taka sobie”. Na szczęście ja się z tym nie spotkałem. Wiem jednak, że ludzie wciąż zapominają wyłączyć telefon w kinie, teatrze. Trzeba więc wciąż o tym przypominać.
Kajot

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB