Sobota, 10 grudnia 2016

Student: rodzicu, nie bądź nadopiekuńczy

2015-10-08 17:13:42 (ost. akt: 2015-10-08 17:21:36)

Autor zdjęcia: Beata Szymańska

Podziel się:

Zwyczaje dzisiejszych studentów zaczęły się zmieniać. Wybierają kierunki, które już dziś pozwolą im zapewnić dobrą pracę. Liczą na wsparcie finansowe rodziców, ale sami też szukają możliwości dodatkowej pracy.

— Wybrałam geodezję i był to całkowicie świadomy wybór. Wcześniej uczyłam się w technikum o tej samej specjalizacji, więc studia są kontynuacją — tłumaczy Barbara, studentka I roku geodezji, która na co dzień jest mieszkanką miejscowości pod Lublinem. — Ocenia się, że olsztyński kierunek jest jednym z lepszych wydziałów wśród polskich uczelni. Rodzice przyjęli moją decyzję z bólem serca, ale zdają sobie sprawę, że to dla mnie szansa na przyszłość. Musieli więc ją zaakceptować.
Basia wybrała wynajem stancji, za którą płaci około 500 zł. Na razie też nie martwi się obiadami, bo ma całkiem spory zapas słoików.
— W czasie wakacji pracowałam, ale na pierwszym roku studiów to rodzice będą mi pomagać w utrzymaniu. Geodezja jest wymagającym kierunkiem, więc więcej czasu trzeba przeznaczyć na naukę. Najtrudniejszy jest początek, zobaczymy co dalej — dodaje.
Jej koleżanka ze studiów — Karina z Inowrocławia, też pracowała w czasie wakacji.

— Pieniądze przydały się, bo dzięki temu mogłam sobie kupić droższe auto — śmieje się Karina. — Od dłuższego czasu jestem już samodzielna. Moi rodzice pracują za granicą, w domu bywali tylko w weekendy. Jest też tutaj dużo możliwości i ofert pracy dorywczej dla studentów. Nie wiem, czy uda się to zrealizować na pierwszym roku, ale kto wie, może później?
Monika Kaliś, studentka I roku dietetyki przyjechała z miejscowości pod Warszawą.
— Jestem jedynaczką, więc wiadomo, że wtedy rodzice stają się trochę nadopiekuńczy. Były więc telefony z pytaniami, co jadłam, jak współlokatorka z pokoju w akademiku. Teraz są już trochę spokojniejsi, zaufanie wzrosło — ocenia Monika Kaliś, studentka dietetyki. — Wiem też, że mogę liczyć na ich finansowe wsparcie.
— Studiuję dwa kierunki — jestem na pierwszym roku prawa i drugim roku bezpieczeństwa narodowego. Wiem, że mogę liczyć na rodziców, którzy wiedzą, że moje studia są inwestycją. W lepszą przyszłość, pracę — ocenia Patrycja Gawińska.
Kajot

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB