środa, 19 czerwca 2019

Chłopaki też płaczą i mają do tego prawo

2015-10-31 12:00:00 (ost. akt: 2015-10-30 16:40:52)

Podziel się:

Marcin Milkowski, psycholog i terapeuta uzależnień

Marcin Milkowski, psycholog i terapeuta uzależnień

Autor zdjęcia: Grzegorz Czykwin

Profesjonaliści podkreślają, że powstrzymywanie płaczu ma niebagatelne znaczenie dla zdrowia. O tym, że faceci też mają czasem prawo do płaczu, mówi Marcin Milkowski, psycholog i terapeuta uzależnień.

— Mówi się, że płacz pomaga, jeśli przeżywamy życiową tragedię. A jednocześnie wymaga się od mężczyzn, by nie płakali. Płacz jest niemęski?
— W naszym społeczeństwie zbyt często kierujemy się stereotypem męskości, który jest mocno zakotwiczony w naszej kulturze. Stąd bierze się stereotypowe stwierdzenie, że płacz jest niemęski. Mężczyzna nie może być słaby, musi być twardy, a taki nie okazuje słabości, musi sprawiać wrażenie, że żadna tragedia ani cierpienie go nie dotyka. Nie może się załamać, rozpłakać. Musi być oparciem dla rodziny. A każdy człowiek doświadcza w swoim życiu smutku. Związanego na przykład ze stratą bliskiej osoby. Na szczęście to się zmienia. Coraz częściej moi pacjenci — mężczyźni, opowiadając o traumatycznych dla nich przeżyciach, płaczą. Zdarzyło się to w czasie ostatniej sesji, gdzie wspominaliśmy osoby, które odeszły. Pacjent zaczął płakać. Po chwili chciał te łzy powstrzymać, jednak szybko powiedział: „zaraz, przecież ja też mam prawo do płaczu”.

— Dlaczego odmawiamy mężczyznom prawa do cierpienia, smutki i rozpaczy?
— Facet ma być silny. A my wciąż myślimy, że płacz jest oznaką słabości. Nie łączymy tego z faktem, że jest elementem przeżywania emocji. Wielu z mężczyzn nie potrafi komunikować swoich uczuć, mówić o nich. Zdarza się również, że mężczyźni nie wiedzą, co czują, więc nie potrafią też określić, jakie są te emocje. To też wynika z tradycyjnego modelu męskości. A płacz oczyszcza. Jego wstrzymywanie ma gorsze skutki niż sam płacz. Tłumione emocje nigdy nie wyjdą nam na zdrowie. Mogą wiązać się z poważnymi zaburzeniami psycho-somatycznymi. Jeśli tłumimy emocje od dłuższego czasu, ma to poważne konsekwencje dla naszego układu krążenia, ale też układu pokarmowego. Tłumiąc emocje pozbawiamy się energii. Każdy z nas ma prawo do słabości. Dziś coraz więcej osób zaczyna akceptować swoje ograniczenia. I facet też ma prawo do bycia bezsilnym, do cierpienia.

— Jak pocieszać mężczyznę, który cierpi?
— Pocieszanie kojarzy mi się z czymś, w co do końca sami nie wierzymy. Pocieszamy, by uspokoić siebie, a niekoniecznie tę drugą osobę. Najważniejsza jest nasza obecność. To, że ktoś czuje, że ma nas obok siebie. Płacz jest najczęściej reakcją na smutek, który wynika np. ze straty ważnej dla nas osoby. Bądźmy obok, nawet w milczeniu. To bardziej pomaga. Nie chciałbym radzić, bo zawsze uważam, że dawanie rad jest największą zbrodnią przeciwko ludzkości. Jeśli miałbym coś podpowiedzieć, to pozwólmy mężczyznom na przeżywanie emocji. Prowadzę terapię osób uzależnionych i widzę, że część uzależnień czy problemów w życiu bierze się właśnie z zaburzeń emocjonalnych. Z tego, że nie umiemy mówić o swoich emocjach.

— Często faceci pocieszają się nawzajem, mówiąc „chodź, napijemy się, będzie lepiej”.
— To najgorsze rozwiązanie, które można wybrać. Za ten sposób będzie trzeba później zapłacić ogromną cenę. Są to później jedne z osób, które do mnie przychodzą, bo wpadły w sidła uzależnienia. Trzeba poznać swoje emocje, rozpoznać je i się z nimi zmierzyć. Płacz to jedno z rozwiązań. Pokażmy facetom, że łez nie trzeba się wstydzić.

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Mauro #1847560 | 90.202.*.* 1 lis 2015 01:54

    Ja płacze tylko w jenej sytuaci, za moimi dziecmi ktore musiałem zostawic w polsce a sam wyjechac na obczyzne za chlebem, placzę tylko z tesknoty za moimi bąblami ktore sa daleko ode mnie;(

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz