Wtorek, 17 września 2019

Koleżeństwo w realu nie w wirtualnym świecie

2015-11-18 13:13:06 (ost. akt: 2015-11-18 13:14:43)

Autor zdjęcia: Arch. prywatne

Podziel się:

Stale przekonujemy was do wyłączenia telefonów, tabletów, telewizorów co najmniej na godzinę dziennie. Zdobywamy też kolejnych ambasadorów. Do naszej akcji dołączył właśnie Rafał Milcewicz, tancerz.

— Proszę się przyznać, jest pan uzależniony od urządzeń technologicznych?
— Skłamałbym mówiąc, że nie. Poza tym mało kto dzisiaj z nich nie korzysta. Staram się jednak zachować umiar, by nie spędzać w mediach społecznościowych więcej czasu niż muszę. Do tego też namawiam innych.

— Co zrobić, by dzieci rozstały się z technologią?
— Myślę, że przede wszystkim trzeba przewartościować to, co mają w głowie. Nie oszukujmy się, dziś młodzi ludzie są podatni na szum mediów, które uderzają w nich z każdej strony. Jest internet, jest telewizja. Dobrym pomysłem jest zapisanie dzieci na zajęcia pozalekcyjne. Tam mają szansę oderwać się od technologii , doświadczyć wiele ciekawych rzeczy, poznać nowych ludzi, zawrzeć przyjaźnie, które mogą zaowocować spędzaniem czasu w inny sposób niż przy komputerze. A dzisiaj relacje interpersonalne przez młodych ludzi są prowadzone właśnie w wirtualnym świecie, na Facebooku , Snapchacie ...

— A najważniejsza jest relacja twarzą w twarz.
— Tak. W swoim studiu tańca staram się wspomagać dzieciaki w nawiązywaniu koleżeńskich więzi. Tu młodzież jest bardzo zintegrowana, chętnie spędza ze sobą czas. Często spotykają się przed treningami, by po prostu ze sobą pobyć, porozmawiać. Często wychodzą też z inicjatywami, by wspólnie zrealizować nietypowe projekty. Ostatnio zorganizowaliśmy nietypowe zajęcia taneczne nawiązujące do Halloween. Młodzież świetnie się spisała — przygotowała kostiumy, charakteryzacje . Grupa jest zgrana, chce robić coś razem, a to się przekłada na efektywną pracę i sukcesy parkiecie. Występy przed gronem obcych ludzi to także motywacja do ćwiczeń. Wówczas młodzi mogą się pochwalić swoimi umiejętnościami. To lepsze niż siedzenie przed komputerem.

— Jest Pan nauczycielem. Czy podczas lekcji uczniowie korzystają z komórek?
— Czasem się zdarza, że telefon zadzwoni komuś na lekcji lub uczeń po kryjomu próbuje z niego korzystać . Jednak nie ukrywam, że w takich kwestiach trzymam dyscyplinę i jestem konsekwentny. Jeśli komuś zdarzyło się to raz , z pewnością nie zdarzy się po raz drugi. Konsekwencja w "rozliczaniu" uczniów jest tutaj kluczowa. Zresztą w naszej szkole pozwoliliśmy uczniom używać telefonów komórkowych na przerwach, a dzięki temu mniej ciągnie ich do tych urządzeń na lekcji.
mn

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB