środa, 29 czerwca 2016

Choć raz usłyszeć, co myślą kobiety?

2016-03-04 16:50:13 (ost. akt: 2016-03-04 17:49:24)

Autor zdjęcia: Przemysław Getka

Podziel się:

Depilacja, makijaż permanentny, usuwanie lub wygładzanie zmarszczek, zamykanie naczynek... Kobiety robią naprawdę wiele, aby nam mężczyznom się przypodobać. Czy kiedykolwiek próbowaliśmy je zrozumieć?

Panowie, któż z nas nie chciałby usłyszeć myśli kobiet, jak potrafił to tytułowy bohater, którego w filmie „Czego pragną kobiety” zagrał Mel Gibson. Życie zapewne stałoby się dużo prostsze... Niestety, to niemożliwe. Może więc chociaż na chwilę wcielić się w rolę kobiety, która uczęszcza do salonu piękności i zobaczyć, ile musi znieść, aby dbać o swój wygląd? Przekroczyłem więc próg olsztyńskiego gabinetu „Kosmetyka i Podologia”, aby choć po części zrozumieć kobiety... Tu czekała już na mnie Natalia Ostrowska, kosmetolog i lingeristka.

— Warto, aby mężczyzna spojrzał okiem kobiety na otaczającą go rzeczywistość — powiedziała, kiedy ją zapytałem o rolę jaką odegrał Mel Gibson. Podobno naprawdę depilował sobie nogi woskiem. Teraz to ja miałem podążać jego tropem. Więc do dzieła...



— Proszę się wygodnie położyć — usłyszałem. — Zaczniemy od zamykania naczynek. Pani Natalia pokazała mi igłę, którą chwilę później odbezpiecza i zaczyna nakłuwać okolicę mojego męskiego nosa. Przez igłę przechodzi fala radiowa, która powoduje koagulację białka w naczynku, a tak na chłopski język, to białko zaczęło się po prostu ścinać... Chociaż robiła to z nieprawdopodobnym wdziękiem, to i tak moje oczy zaczęły robić się wilgotne.
— Taka delikatna okolica — pani kosmetolog dyplomatycznie tłumaczyła mnie przed kolegami, którzy robili zdjęcia i nagrywali film.
Rozglądam się wokół. Tu sprzęt do karboksyterapi, dalej do laseroterapii. Kosmos...
— Żyje pan? — słyszę pytanie. — Tak, ale faktycznie czuć ból — odpowiadam.
— Nie jest to zabieg relaksacyjny, więc nie będziemy pana długo męczyć — dodała kosmetolog.



Aby zamykanie naczynek przyniosło pożądany efekt, w gabinecie musiałbym się pojawić się jeszcze przynajmniej kilka razy. Kolejnym zabiegiem, na który się zdecydowałem była depilacja łydek woskiem. Odkryłem więc swoje zarośnięte nogi, aby poczuć się niczym Mel Gibson. Pamiętam, kiedy kobiety nie goliły nóg, co więcej, zakładały na nie rajstopy. To były czasy PRL-u i dobrze, że odeszły w dal. Nie ma jak to piękne kobiece nogi. Wracam jednak do rzeczywistości.
— Wyprostować nogę — słyszę polecenie. Raz, dwa i... Po kłopocie. Wydepilowana okolica mojej nogi stała się gładka, jak nigdy wcześniej.

Na deser pozostało usunięcie worków pod oczami czyli karboksyterapia. Likwiduje cienie, obrzęki i działa przeciwzmarszczkowo.

Jak spuentować wizytę w salonie piękności? Przede wszystkim warto napisać, że dziś mężczyzna w gabinecie nie jest rzadkością. Drogim paniom należy się jednak naprawdę wielki szacunek za to, co muszą znieść, aby zrobić się na bóstwo.

Aha, zapomniałbym jeszcze o świetnym makijażu, który na koniec zrobiła mi pani Natalia. Panowie, naprawdę trzeba się przy nim napracować. Więc miejmy wyrozumiałość, kiedy kilka minut dłużej poczekamy na umówione spotkanie z kobietą...

Wojciech Kosiewicz

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. ja #1947203 | 81.190.*.* 5 mar 2016 23:24

    Jak mnie to wkurza że kobietom z racji bycia kobietami przypina się łatkę "musi się upiękrzać, malować etc." Jak dla mnie naturalne znaczy piękne.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. adam scarborough #1946739 | 2.217.*.* 5 mar 2016 02:30

    Wojtek nie wieze. moze mi zalatwisz wizyte u panii bede w nastepnym tygodniu ;)

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)