Sobota, 21 września 2019

Dziecko. Wyzwanie czy raczej rezygnacja?

2016-05-29 12:00:00 (ost. akt: 2016-05-29 11:59:04)

Autor zdjęcia: Archiwum prywatne

Podziel się:

Katarzyna Janda z Olsztyna została matką w wieku 22 lat. Dziś jej córka Wiktoria ma siedem. Jak patrzy na to z perspektywy czasu? Czy to był dobry czas na urodzenie dziecka?

Okazuje się, że statystyczna Polka pierwsze dziecko rodzi w wieku 29 lat. To tyle, ile dziś ma pani Katarzyna, mama siedmioletniej córki.
— To kobieta sama musi zapragnąć dziecka i zdecydować, kiedy jest ku temu najlepszy czas — mówi. — Jeżeli decyduje się na dziecko w wieku około trzydziestu lat, to znaczy, że chce się zabezpieczyć finansowo, aby mieć za co je wychować. Ja, kiedy decydowałam się na dziecko, niczego stabilnego w życiu nie miałam, ale zapragnęłam go, chciałam po prostu je kochać. Już w wieku dwudziestu lat podjęłam taką decyzję i dwa lata później urodziłam córkę. Jak się dziecko rodzi, to człowiek dostaje potężnej mocy do działania — mówi.

To zarazem wyzwanie, ale i rezygnacja. Co więc z dotychczasowym życiem? Co z koleżankami?
— Kiedy w wieku dwudziestu lat zachodzi się w ciążę zmienia się wiele. Koleżanki, które chcą inaczej spędzać czas po prostu odchodzą... Ale na ich miejsce przychodzą inne. Są mamy, z którymi można inaczej spędzać czas — przekonuje.
Jeżeli chodzi o wiek biologiczny, najlepiej dla kobiety jest, jeżeli zajdzie w ciążę w wieku 20-25 lat. Z upływem czasu szanse na zajście w ciążę maleją. Po 35. roku życia płodność znacząco spada, zwiększa się również ryzyko poronienia. A jednak wiele kobiet odkłada macierzyństwo na później, bo nie czują się na to gotowe, bo martwią się o przyszłość swoją i dziecka.

— Mam koleżanki, które odkładały macierzyństwo, a teraz się go boją — mówi pani Katarzyna. — Wiedzą, że jest związane z wyrzeczeniami. Mówią mi, że mam już spore dziecko i kiedy będę miała 40 lat, już będzie odchowane, a one dopiero będą w połowie drogi. Wychowają dziecko, czy dzieci, kiedy będą miały dopiero 50 lat. Myślę, że za dużo myślą w kategoriach: jak ja sobie poradzę? Czy nie stracę pracy? Jak będą wyglądały nasze relacje z mężem? Należy usiąść i porozmawiać z partnerem czy mężem i postawić sobie pytanie: Czy chcemy mieć kogoś do kochania? I tyle wystarczy. Mnie dziecko dodało odwagi i miłości bezwarunkowej miłości, której nie da dorosły.
woj

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB