Czwartek, 23 marca 2017

Nie jesteście bezpieczni. Wyciekły dane z bazy PESEL

2016-08-30 13:49:26 (ost. akt: 2016-08-30 14:05:50)

Autor zdjęcia: pixabay.com

Podziel się:

Kancelarie komornicze mają dane o milionach Polaków. Jak nie wpaść w sidła oszustów, którzy mogą w naszym imieniu zaciągnąć kredyt lub wziąć drogi sprzęt na raty? Jest na to kilka sposobów.

— Bank, firma pożyczkowa, operator telefoniczny, dostawca Internetu, telewizja cyfrowa i wiele innych podmiotów weryfikują potencjalnych klientów w Krajowym Rejestrze Długów, sprawdzając czy nie są zadłużeni. Ale zgodnie z prawem muszą mieć do tego pisemną zgodę zainteresowanej osoby. Jeśli zatem ktoś o nas pyta, a my nie dawaliśmy na to zgody, to znaczy że ktoś próbuje wyłudzić pieniądze na nasze konto — mówi Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej SA.
Krajowy Rejestr Długów oferuje wszystkim konsumentom bezpłatne konto w Serwisie Ochrony Konsumenta (www.konsument.krd.pl), w ramach którego mogą sprawdzać kto o nich pytał. Wystarczy włączyć monitorowanie rejestru zapytań o siebie, który działa jak sygnał ostrzegawczy.
Możemy też zamówić alert w Biurze Informacji Kredytowej. Dzięki temu, za każdym razem, kiedy ktoś będzie chciał wziąć kredyt na nasze nazwisko, a bank zweryfikuje naszą zdolność, BIK poinformuje nas o tym e-mailem bądź SMS-em. Ze względu na aferę z wyciekiem danych zamówienie takiego alertu jest darmowe.
Jeśli dalej to nas nie satysfakcjonuje, możemy zdecydować się na zastrzeżenie swojego dowodu osobistego i złożenie wniosku o wyrobienie nowego dokumentu. Możliwe jest także zastrzeżenie dowodu osobistego online za pomocą strony BIK-u.
Banki informują, że każdego roku wyłapują ponad 100 tysięcy przypadków prób wyłudzeń kredytów o wartości 250-300 mln zł na podstawie cudzych dokumentów.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB