Poniedziałek, 15 października 2018

Wojowniczki z apetytem na złoto

2016-11-25 20:05:33 (ost. akt: 2016-11-25 19:10:34)

Autor zdjęcia: Bartosz Cudnoch

Podziel się:

Wiktoria Witkowicz ma zaledwie 14 lat, a na swoim koncie mistrzostwo Europy. W jej ślady idzie 10-letnia Aisha Ndiaye. Obie są zawodniczkami Olsztyńskiego Klubu Kyokushin Karate.

— Już nie mogę się doczekać, kiedy spełni się moje marzenie i wezmę udział w mistrzostwach świata, które odbędą się w Japonii — zdradza Wiktoria, jedna z uzdolnionych zawodniczek Olsztyńskiego Klubu Kyokushin Karate. Wśród nich jest wiele utytułowanych sportowców, którzy na swoim koncie mają medale i mistrzowskie tytuły. Po szczeblach kariery sportowej pną się też dwie młode zawodniczki — 10-letnia Aisha i 14-letnia Wiktoria. Talentu tej drugiej obawiają się już młodzi adepci sztuki karate z całego kraju.
— Zawsze fascynowało mnie karate, ale też Japonia. Kiedy zaczęłam trenować marzyłam, by do niej wyjechać. Bardzo chciałam poznać ten kraj, jego kulturę. Fajnie też wiedzieć, jak wygląda miejsce w którym korzenie ma dyscyplina, którą się ćwiczy — opowiada Wiktoria. — Trenuję od sześciu lat. A wszystko zaczęło się od taty, który sam ćwiczył karate i przyprowadził mnie na jedną z Letnich Akademii. I połknęłam bakcyla.
Nie boi się wyzwań i zdaje sobie sprawę z tego, że na sukces trzeba zapracować. Przed zawodami trenuje nawet pięć, sześć razy w tygodniu. Jeśli nie jest to czas ścisłych przygotowań do mistrzostw — cztery razy. Wysiłek się opłacił, bo na mistrzostwach Europy w karate kyokushin zdobyła złoty i brązowy medal. Zawodników było 400, ale to ona błyszczała. W kategorii kata (układy) sięgnęła po złoto. W finale musiała zmierzyć się z samymi chłopakami! Idzie jak burza i już wdarła się do europejskiej czołówki sportowców.
— Nie jest prosto, bo żeby pogodzić naukę w szkole i treningi w klubie, trzeba być bardzo systematycznym. I kiedy koledzy z klasy do sprawdzianu uczą się parę dni przed sprawdzianem, ja muszę rozłożyć naukę na więcej dni — ocenia Wiktoria. — Ale chcę trenować i w przyszłości również uczyć innych sztuki karate.
Jej młodsza koleżanka z klubu — Aisha Ndiaye, ma zaledwie dziesięć lat, a trenuje od pięciu. Drobna, delikatna na zewnątrz, w środku silna wojowniczka. Już wkrótce spotka się na macie z innymi zawodniczkami z całej Europy, by walczyć o podium. Pasją karate zaraził ją starszy brat. Dziewczynka ma żółty pas i nie tylko talent, ale również silną motywację, by dużo osiągnąć. Trenuje siedem dni w tygodniu, ale nigdy nie skarży się.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB