Wtorek, 19 września 2017

Olsztyński krajobraz z wybojami i koparką w tle

2017-07-03 08:00:00 (ost. akt: 2017-07-01 13:51:01)

Autor zdjęcia: Kamil Foryś

Podziel się:

Olsztyn znany jest ze złego stanu dróg wjazdowych do miasta. Od niedawna jednak, część z nich jest remontowana w związku z budową obwodnicy. Nie mniej jednak jeszcze w tym roku Olsztyn przywita turystę dziurą w jezdni i korkami na rogatkach.

— Ostatnio ktoś ze znajomych mówił, że do Olsztyna jechał ponad dwie godziny – mówi pani Magdalena, nasza czytelniczka z Barczewa. – A turysta, który chciał zwiedzić muzeum Feliksa Nowowiejskiego w Barczewie wolał przesiąść się do pociągu, bo bał się, że nie zdąży na umówioną godzinę — dodaje pani Magdalena.
Wakacje rozpoczęły się w Olsztynie drogowym paraliżem. Robotnicy zgodnie z zapowiedzią zamknęli ulicę Budowlaną. Turystów, którzy wjeżdżali do miasta od strony Barczewa, czekały gigantyczne korki, osiągające nawet osiem kilometrów.
— Starałam się ich uniknąć jadąc przez Łęgajny, ale o tym skrócie nie pomyślałam tylko ja — opowiada zdenerwowana pani Ewa, olsztynianka pracująca w Barczewie i dodaje. — Tam droga też się korkowała, szczególnie rano, kiedy ludzie jechali do pracy.

Zamknięcie ulicy Budowlanej związane jest z budową zbiornika retencyjnego oraz przebudową infrastruktury podziemnej. Ulica będzie zamknięta do końca roku. W tym czasie kierowcy muszą korzystać z objazdu ulicą Cementową.
Ale to nie jedyne niespodzianki czekające na kierowców. Podobna sytuacja jest również na wjeździe na Osiedle Mazurskie. Tutaj powstaje nowa ulica Pstrowskiego. Jej budowa zakończy się w lipcu 2018 roku. Droga rozpoczyna się na wysokości pętli autobusowej i będzie prowadzić w kierunku Szczęsnego do połączenia z obwodnicą (węzeł Pieczewo). Nowy odcinek arterii o długości około 2,7 kilometra, będzie dwujezdniowy z dwoma pasami ruchu.
— Naszym największym problemem jest to, że przez nasze osiedle skracają sobie drogę mieszkańcy Jarot — ocenia Marek Gernat z Osiedla Mazurskiego. — Wolą ominąć m.in. ulicę Wyszyńskiego i przejeżdżają naszymi wąskimi, nieprzystosowanymi do tak dużego ruchu, uliczkami. Policzyliśmy, że w ciągu godziny przejeżdża w godzinach szczytu 700 samochodów. Współczuję mieszkańcom, szczególnie ulicy Opolskiej, gdzie w większości stoją niepodpiwniczone domy. I one od tego ruchu pękają. A jakby tego było mało, to jeszcze małe busy, które dowożą ludzi z okolicznych miejscowości, też przejeżdżają przez nasze osiedle. Aż strach pomyśleć, co będzie kiedy rozpocznie się budowa linii tramwajowej — dodaje mieszkaniec Mazurskiego.
— Ale to nic w porównaniu z tym, co czeka turystów na wjeździe do Olsztyna — zwraca uwagę pani Zofia, mieszkanka Osiedla Mazurskiego. — Widziała pani tę pętlę autobusową? Tą drogę? To dopiero jest wizytówka miasta — stwierdza kobieta.

Ale tak jest także na wjeździe od strony Dywit, czy też od strony Gutkowa. Remedium na zły stan nawierzchni tego drugiego wjazdu mogłaby rozwiązać budowa ulicy Nowobałtyckiej. Na nią jednak nie ma jeszcze pieniędzy w olsztyńskim budżecie. Iście księżycowe pejzaże czekają też turystów w samym centrum. Tam trwa budowa ulicy Pieniężnego. Tutaj prace zakończą się pod koniec roku.
— Nie jest tak źle. Kilka lat temu przyjechali do mnie znajomi na wakacje, kiedy budowały się tramwaje. Robili sobie pamiątkowe zdjęcia z rozkopanym centrum w tle. Dziś więc ten krótki odcinek ulicy Pieniężnego już nie przeraża — ocenia Jadwiga Krawczyk, olsztynianka i dodaje. — Nie wiem, czy turyści do nas przyjadą na dłużej. Olsztyn stoi w gigantycznych korkach, a ludzi to zniechęca. Wolą pewnie wybrać inną część kraju.

A to nie koniec planów drogowców na rozkopany Olsztyn.
— Dodatkowo Zarząd Dróg Wojewódzkich realizuje przedłużenie ulicy Płoskiego do węzła obwodnicy. Miejska część — 500 m — ma wartość nieco ponad 4 mln złotych, to zadanie powinno zostać zrealizowane do końca czerwca 2018 roku — informuje Patryk Pulikowski z Urzędu Miasta w Olsztynie.
Remontu ma doczekać się także m.in. ulica Leonharda. Naprawa odcinka od Kołobrzeskiej do al. Piłsudskiego to koszt ok. 3 mln złotych.
— Nawierzchnia zostanie sfrezowana i położony zostanie nowy asfalt, jeśli będzie to konieczne, zostaną też wymienione krawężniki — mówi Paweł Pliszka, rzecznik Zarząd Dróg, Zieleni i Transportu.

ZDZiT opracował też specjalny dokument dotyczący przygotowania do sezonu turystycznego. Jest tam ocena olsztyńskich dróg. Według danych na koniec 2016 roku blisko 83 km wszystkich ulic była w bardzo złym albo złym stanie. To prawie jedna trzecia wszystkich dróg publicznych, jakimi zarządza ZDZiT. Po remontach statystyki na pewno poszybują w górę, ale na razie nie jest dobrze. Może wybierając się na wczasy do Olsztyna warto zostawić samochód, przyjechać na przykład pociągiem, a po mieście poruszać się... rowerem!
ZDZiT zarządza około 570 kilometrami chodników. Stale rośnie sieć dróg rowerowych. W Olsztynie jest ich prawie 100 km. Wychodzi na to, że turysta znacznie lepiej zapamięta olsztyńskie widoki podziwiając je właśnie z siodełka roweru.

Katarzyna Janków-Mazurkiewicz

Komentarze (16) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Ale #2277953 | 195.136.*.* 3 lip 2017 17:45

    Olsztyn to zapyziała dziura

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Tom #2277775 | 145.237.*.* 3 lip 2017 13:32

    Dziury nie występują tylko na drogach dojazdowych. Cały Olsztyn jest dziurawy włącznie z ratuszem. Tam ludzi odpowiedzialni za stan dróg w mieście mają dziury w głowach.

    Ocena komentarza: warty uwagi (11) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Jadwiga_Misiak #2277724 | 83.3.*.* 3 lip 2017 12:12

    Musi być ciężko i niedogodnie, aby kiedyś było wygodnie, elegancko. Dobrobyt niestety sprawił, że dziś nie mamy cierpliwości. Chcielibyśmy wszystko mieć na już. Bez czekania, bez niedogodności. Zwłaszcza nie chcemy aby inni dzięki nam mogli jako tako funkcjonować, jak np. poprzez korzystanie przez pewien okres z ulic osiedlowych, które służą jako tymczasowy objazd. Taka to nasza natura, że im lepiej, tym często gorzej. Gdy żyło się ludziom skromniej, to byliśmy pomocniejsi, życzliwsi, posiadaliśmy więcej ludzkich odruchów. Dziś niestety czasem o tym zapominamy.

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. do Mieszkaniec #2277718 | 88.156.*.* 3 lip 2017 12:04

    Po co żebyś potem stękał że kosztowało to 3 razy więcej, Przypomnę że na Sikorskiego robiono tory w godzinach wieczornych i ludzi wzywali policje że spać nie mogą

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Mieszkaniec #2277705 | 37.47.*.* 3 lip 2017 11:46

      Jak ktoś słusznie zauważył poniżej, dlaczego praca na remontowanych odcinkach odbywa się do 16??? No ogłaszając przetarg na wykonanie prac powinno być zaznaczone, aby prace na odcinku drogi remontowanej w pobliżu bloków mieszkalnych odbywały się conajmniej do 20, a na odcinku niezamieszkałym jak obwodnica lub np. ul. Budowlana powinny odbywać się cała dobę. Tak przynajmniej buduje się na zachodzie. Ale co ja tam wiem, władze jak zwykle najmądrzejsze. Z tym, ze tak jak nie chodzę na wybory to tym razem na najbliższe lokalne na pewno się wybiorę...

      Ocena komentarza: warty uwagi (9) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

      Pokaż wszystkie komentarze (16)