Poniedziałek, 6 lipca 2020

Clumsy Warlocks zwycięzcą Erroru w Barczewie

2017-08-06 20:44:02 (ost. akt: 2017-08-06 21:19:35)
Clumsy Warlocks zwycięzcą Erroru w Barczewie.

Clumsy Warlocks zwycięzcą Erroru w Barczewie.

Autor zdjęcia: KJM

Podziel się:

Siódma edycja Festiwalu Rockowego Error w Barczewie za nami. Nagrodę główną zdobył zespół z Tarnowskich Gór - Clumsy Warlocks. Na zakończenie zagrała legenda, czyli grupa TSA.

- Pierwszy raz jesteśmy na tych terenach - przyznał Bartek Śliwa z Clumsy Warlocks. - Duży plus za organizację. Jeździmy po wielu konkursach w Polsce i miłym zaskoczeniem było, że tutaj występy były dobrze zgrane i przygotowane.

Na scenie zagrało siedem ekip konkursowych. Były to Emtes Live Band z Giżycka, The Dmoks ze Szczytna, Strażacy z Warszawy, Clumsy Warlocks z Tarnowskich Gór, Mean Thai z Olsztyna oraz Atria Mortis z Dobrego Miasta. Jury miało trudne zadanie. W tym roku występy grup oceniali Mariusz Dyba, wokalista zespołu Chemia, Mariusz Kwas oraz Michał Wypij.

Ostatecznie trzecie miejsce i nagrodę publiczności zdobył zespół Mean Thai Olsztyn, drugie - Strażacy z Warszawy, a pierwsze wspomniane wcześniej Clumsy Warlocks.
Wyróżnienia trafiły do gitarzysty festiwalu Oskara Guziaka z The Dmoks oraz wokalisty Clumsy Worlocks - Marka Świszczorowskiego.
Na scenie zaprezentował się również energetyczny Koios, zwycięzca Festiwalu Rockowego Error z 2016 roku.
- Podobnych konkursów organizuje się w Polsce wiele, przyjeżdża na nie dużo ekip. I mówiąc krótko: dobrze, że takie wydarzenia są - mówił nam Marek Bereda z Koiosa. - W ubiegłym roku zgłosiliśmy się do kilku i tak się złożyło, że dostaliśmy możliwość występu we wszystkich. I dzięki temu zagraliśmy również w Barczewie.
Wygrali, a w tym roku jako zwycięzcy poprzedniej edycji również zaprezentowali się na scenie.
- Jesteśmy w Barczewie, w pięknym miasteczku, z równie piękną panoramą na... więzienie. Skończyłem resocjalizację, więc temat więziennictwa jest mi bardzo bliski - żartował Filip Pikulski, wokalista.
- Rzadko kiedy ktoś daje szansę mało znanym i to jest totalnie wspaniałe, że w Barczewie jest taki konkurs, dzięki któremu te ekipy mogą zaistnieć. Nieważne, czy im wyjdzie, czy też nie. Czy będzie wysoki poziom, czy też nie. Ważne, że mają taką możliwość i całkowicie to popieramy - dodał Paweł Sitnicki z Koiosa.

Organizatorzy podkreślali, że poziom tegorocznego konkursu był wysoki. Wystąpiło siedem, ciekawych muzycznie zespołów. Każda z młodych ekip zaskakiwała oryginalnością, każda z nich miała też unikalny pomysł na wizerunek. Jak mówili doświadczeni muzycy Koiosa - Barczewo można śmiało nazwać przyczółkiem dobrej muzyki.


Z kolei dyrektor Centrum Kulturalno-Bibliotecznego w Barczewie - Robert Tokarski podkreślał, że cieszy się, że Error jest coraz bardziej rozpoznawaną imprezą, której atutem jest muzyczna różnorodność.
Po wręczeniu nagród na scenie zagrali Obsess z Barczewa oraz Koios z Warszawy. Tłumy bawiły się w czasie najważniejszego koncertu tego weekendu, czyli zespołu TSA. Marek Piekarczyk i ekipa ponownie udowodnili, że są legendą, której dźwięki łączą pokolenia.

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. bobby #2302580 | 37.47.*.* 6 sie 2017 21:04

    Świetna impreza!

    ! - + odpowiedz na ten komentarz