Poniedziałek, 23 października 2017

Psi park pomiędzy Jarotami a Nagórkami

2017-08-07 12:00:00 (ost. akt: 2017-08-07 12:53:07)

Autor zdjęcia: Kamil Foryś

Podziel się:

Już wkrótce pomiędzy Nagórkami a Jarotami powstanie psi park z prawdziwego zdarzenia wyposażony w specjalne zabawki i ławeczki. Psia Polanka ma być oddana do użytku już na jesieni.

Właściciele psów w mieście mają obowiązek trzymania pupila na uwięzi. Tereny, na których czworonogi mogłyby się spokojnie wyszaleć, są wyjątkową rzadkością. Dlatego też...
— wkrótce ruszają prace nad budową Psiej Polanki — informują urzędnicy z ZDZiT. — Termin zakończenia prac przewidziano na przełom września i października.

To miejsce, na które czekało wielu olsztyniaków. Znajdą się tam urządzenia do ćwiczeń zręcznościowych: pochylnia, kładka, tunel, specjalne grzybki do ćwiczenia równowagi i drążki do slalomu. Będą też ławeczki, kosze na odpady i dystrybutory na woreczki na odchody. Teren będzie też ogrodzony.
— Myślę, że to dobry pomysł, ale zobaczymy, jak to rozwiązanie sprawdzi się i przyjmie na naszym gruncie — ocenia Anna Barańska, dyrektor olsztyńskiego Schroniska dla Zwierząt. — Trafiona jest lokalizacja, pomiędzy Nagórkami a Jarotami, gdzie właścicieli psów jest dużo i nie mają miejsc, w których mogą puścić pupila bez smyczy. Tutaj zadowoleni będą szczególnie właściciele bardziej aktywnego psiaka, któremu nie wystarczają mu zwykłe spacery.

Anna Barańska przyznaje też, że właściciele psów czują się na dużych osiedlach stygmatyzowani. Psia Polanka będzie w końcu przestrzenią, w której będą czuć się dobrze.
— Choć sprzątam po swoim psie, zawsze zdarzy się opinia, że ktoś burknie pod nosem, że mój pupil tylko brudzi i zostawia kupy — denerwuje się pani Karolina, właścicielka kundelka. — Tymczasem zawsze po nim sprzątam, a mieszkając na Jarotach muszę zadowolić się okolicznymi trawnikami. Nie mogę więc doczekać się powstania Psiej Polanki.

— To doskonały pomysł. Właściciele w komfortowych i bezpiecznych warunkach, będą mogli pobawić się ze swoimi zwierzakami. Spożytkować ich energię, zbudować międzygatunkową więź, ale i samemu się zrelaksować, bo nie ma nic piękniejszego niż oglądanie szczęśliwego, figlującego psa w akcji — ocenia Monika Dąbrowska, organizatorka m.in. „Biegu na Sześć Łap”. — Takie miejsce mogłoby powstać również w okolicach Tuwima, gdzie jest na to cudowne miejsce. Duża przestrzeń, trawa, a tuż obok rzeka, w której psy mogą się schłodzić.
Kajot

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Właściciel psa #2302954 | 88.156.*.* 7 sie 2017 12:24

    PSIARZE ? Kto to taki? Chyba raczej WŁAŚCICIELE PSÓW !!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz