Sobota, 25 listopada 2017

Coś na poprawę humoru? A może Bieg na sześć łap?

2017-11-05 09:00:00 (ost. akt: 2017-11-05 09:14:50)

Autor zdjęcia: Beata Szymańska

Podziel się:

Wydarzenie /// „Jesienny bieg na sześć łap” odbędzie się 5 listopada w olsztyńskim Schronisku dla Zwierząt od godz. 10. O wydarzeniu rozmawiamy z pomysłodawczynią cyklu — Moniką Dąbrowską.

— Po raz pierwszy w 4,5-letniej historii imprezy bieg odbędzie się w niedzielę. Która to już z kolei akcja?


— Zrobiliśmy to na prośbę naszych uczestników. A odbyło się już ich tyle, że że trudno je wszystko zliczyć. Dla mnie liczą się te pozytywne emocje, które towarzyszą każdej odsłonie akcji. Ta radość na widok uśmiechniętych ludzi, którzy przychodzą do schroniska. To jest to, na co czekam i liczę za każdym razem.

— Uczestników akcji przybywa, bo chcemy pomagać, ale i doceniamy, że kontakt z psiakami dostarczy nam solidną dawkę endorfin?


— Patrzę na to trochę z innej perspektywy. Mam wrażenie, że w codziennym pędzie izolujemy się od kontaktu z drugim człowiekiem. Boimy się oceniania, etykietowania i zranienia. Nagle, kiedy przychodzimy do schroniska, kiedy bierzemy te bezdomne psiaki na spacer, dokonuje się w nas wyjątkowa przemiana. Pozbywamy się stresu, napięcia, zrzucamy narzucone nam społecznie maski. I nagle okazuje się, że potrafimy rozmawiać z drugim człowiekiem, chcemy tego. Budzi się w nas empatia. Zaczynamy wierzyć w to, że jeśli ktoś przyszedł, by pomóc zwierzętom, że zrobił to bezinteresownie, musi być dobrym człowiekiem. Cudownie jest to obserwować.

— Czy tej energii starcza na dłużej?


— Ależ tak! Ludzie zaczynają angażować się jeszcze bardziej. Organizują zbiórki karmy, koców, ręczników. Wśród pomagających są urzędnicy, prawnicy, osoby zajmujące wysokie stanowiska. Kiedy stawiają się w schronisku są zupełnie innymi osobami. Ludźmi, którzy są zakręceni na rzecz pomocy bezdomnym zwierzętom, otwartymi. Widać, że zaczynają cieszyć się życiem. Dla takich chwil uwielbiam organizować tę akcję.

— Jakie są jeszcze efekty „Biegu na sześć łap”?


— Wiele osób, które brało udział w wydarzeniu, adoptowało zwierzaki ze schroniska. Jeśli chcemy pomóc potrzebującym zwierzakom, przyjdźcie. One nie powiedzą, że tej pomocy potrzebują. Zachęcamy, przyjdźcie w niedzielę do schroniska.

— Jakie atrakcje szykujecie na niedzielną odsłonę akcji?


— Będzie pyszny krupnik, Na każdego PSYjaciela będzie również czekała porcja gorących frytek w wykonaniu blogerów. Nasi uczestnicy przygotowali też pyszne ciacha. Bożena Kraczkowska z „Gazety Olsztyńskiej” upiecze placki ziemniaczane. Drużyna frisbee zaprosi na trening. A na trasie biegaczom będą grać akordeoniści. Oczywiście zaplanowaliśmy również atrakcje najmłodszym.

„Jesienny Bieg na sześć łap” 5 listopada od godz. 10 w olsztyńskim Schronisku dla Zwierząt.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB