Zwycięstwo z mistrzem Polski to dobry omen?

2011-12-02 09:28:24

— Oby wygrana z Wisłą było dobrą wróżbą na całą rundę rewanżową — uważa Zbigniew Tłuczyński, trener warmiaków. — Na pewno nie znaczy to, że wszystkie mecze wygrają się same. Ale wiadomo już, że powrót każdego kontuzjowanego zawodnika jest na wagę złota — dodaje.

Autor: Grzegorz Wadowski

Sensacyjne zwycięstwo szarpiącej się na dnie tabeli Warmii Anders Group Społem z obrońcą tytułu mistrzowskiego spowodowało eksplozję radości i z miejsca wywindowało morale warmiaków. Jednak olsztynianie triumf w pierwszym meczu rundy rewanżowej okupili zdrowiem. W starciu z rozgrywającym Wisły Płock, Michałem Kubisztalem, ucierpiał Michał Gujski, który dopiero wyleczył się z poprzedniej kontuzji.

Zacisnę zęby i pomogę


— Zaatakował mnie na proste ręce i upadłem z impetem — opowiada olsztyński rozgrywający. — Szczęście w nieszczęściu, że nie zdążyłem się zaasekurować, bo mogłoby się skończyć nawet jakimś otwartym złamaniem.
Lewy bark Gujskiego jest zbity, mocno opuchnięty i póki co nie wiadomo, czy „Marian” wystąpi w najbliższym meczu.
— Zacisnę zęby i wyjdę grać — zapowiada Gujski. — Nie mogę zostawić kolegów bez pomocy w takiej sytuacji.
Ciepłych słów pod adresem Mariusza Gujskiego nie szczędzi szkoleniowiec Warmii.
— W meczu z Wisłą spisał się znakomicie. Rzucił najwięcej, bo 6 bramek — mówi Tłuczyński. — Ale martwi mnie to, że nie może teraz trenować. Jest na tyle doświadczonym zawodnikiem, że może wejść z marszu na 15 minut, ale bez spójnego treningu nie da się realizować założeń całego zespołu.

Samo się nie wygrywa


W sobotę Warmia gra na wyjeździe z Chrobrym Głogów. Zawodnicy zapowiadają zdecydowanie, że jadą na Dolny Śląsk po 2 punkty.
— Po serii porażek, to zwycięstwo z Wisłą porządnie nas podbudowało i zmotywowało — mówi kapitan Warmii Marcin Malewski. — Tym bardziej, że każdy zagrał bardzo dobrze i na miarę swoich umiejętności. Jeśli uda nam się zagrać takim samym składem, z takim samym zaangażowaniem, zębem i skutecznością, to Głogów będzie miał u siebie naprawdę ciężką przeprawę.
Chrobry Głogów w ostatnim meczu stracił głównego bramkarza, Rafała Stacherę. Kontuzja wyeliminowała go na dłuższy czas, więc głogowianie zagrają w osłabieniu.
— Ale my i tak musimy skupić się na sobie i jak najlepszym wykonaniu naszej roboty — zwraca uwagę Malewski. — Żebyśmy nie powtórzyli postawy wiślaków, którzy chyba myśleli, że mecz wygra się sam i „na chodzonego” da się dociągnąć zwycięstwo.

Szymon Tarasewicz
s.tarasewicz@naszolsztyniak.pl

Komentarze 1

Dodaj swój komentarz

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

  1. Antz #464070 | 88.156.*.* 02-12-2011 22:11

    Chrobry powodzenia !!

    ! - + odpowiedz na ten komentarz