Psiaki z Węgajt będą miały lepiej! Wielkie serca olsztynian

2011-12-21 15:16:26 (ost. akt: 2011-12-29 14:18:52)

Pieski z Punktu Przechowywania Zwierząt w Węgajtach dzięki Wam mają pełne miski. Zebraliśmy ponad trzysta kilogramów karmy, kilkadziesiąt puszek z psim jedzeniem, mnóstwo kołder i koców.

Autor: Grzegorz Wadowski

Nie jesteście obojętni na los zwierząt. Po naszym artykule o dramatycznej sytuacji psów z Tymczasowego Punktu Przechowywania Zwierząt w Węgajtach do redakcji znosiliście dary dla zwierzaków. W akcję zaangażowało się wiele prywatnych osób, ale także pracownicy olsztyńskich firm, m.in. Citibanku Handlowego.

Bank, który pomaga


Pracownikom Citibanku Handlowego udało się zebrać ponad 200 kilogramów suchej karmy, do tego kilkadziesiąt puszek z jedzeniem dla zwierzaków. Do tego koce, kołdry, miski. Wszystko to Anna Dąbrowska i Sylwia Skurczyńska przywiozły we wtorek wieczorem do redakcji.
— Mamy nadzieję, że psy będą miały zapas jedzenia do wiosny — mówiła Sylwia Skurczyńska.
— Zawsze pomagamy olsztyńskiemu schronisku, ale po artykule w „Naszym Olsztyniaku” postanowiliśmy tym razem zorganizować zbiórkę na rzecz psiaków z Węgajt — tłumaczyła Anna Dąbrowska. — Próbowaliśmy sami skontaktować się z tym punktem, ale nie można było tego zrobić. Apeluję więc do gminy — musi być podany numer telefonu, pod który można dzwonić. Założę się, że jest o wiele więcej osób, które chcą pomagać, jednak szybko mogą się zniechęcić.

Smakołyki od czytelników


Po artykule w „Naszym Olsztyniaku” Towarzystwu Opieki nad Zwierzętami udało nawiązać się współpracę z gminą i wójtem. Wszystkie psie budy ocieplono słomą, pracownicy załatali dziury deskami, które otrzymali od TOZ. W środę rano do psiaków trafiły też smakołyki przygotowane przez czytelników „Naszego Olsztyniaka”.
— Jutro rano dostaną karmę z puszek — zapewnia Stanisław Jankowski, pracownik Urzędu Gminy w Jonkowie. — Teraz, kiedy kierownik punktu jest na urlopie, to my się zajmujemy psami. Jeździmy do nich kilka razy dziennie. Grzejemy im wodę, dajemy jeść. Dzięki słomie mają też już ciepło.
Urzędnicy podkreślają, że psy są pod stałą opieką weterynarza i że mają co jeść. Przyznają jednak, że budy mogłyby być lepsze. Dlatego apelują:
— Może znajdzie się ktoś, kto podaruje psiakom budy z prawdziwego zdarzenia — zastanawia się Stanisław Jankowski. — Ich los nie jest mi obojętny, ale sam nie mogę pomóc wszystkim. Mam teraz trzy psy, w tym dwa zabrałem do domu właśnie z punktu w Węgajtach.


Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami uruchomiło również specjalne konto bankowe. Za zebrane pieniądze będzie można naprawić siatkę i wybudować zadaszenia nad kojcami.
Jednak prawdziwe szczęście może zapewnić psom tylko prawdziwy dom. Może ktoś z Was ma w domu ciepły kąt, a w sercu zapas miłości? Zajrzyj na facebook’owy profil: „Adopcje psów z jonkowskiej przechowalni zwierząt”. Można też skontaktować się z Urzędem Gminy — www.jonkowo.pl


Katarzyna Janków-Mazurkiewicz
k.jankow@naszolsztyniak.pl


Komentarze 2

Dodaj swój komentarz

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

  1. psiarz #490296 | 212.160.*.* 27-12-2011 10:43

    A kto je weźmie po świętach. Nie samą strawą pies żyje

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. hycel #486605 | 188.146.*.* 22-12-2011 03:37

    Psiaki z Węgajt będą miały święta! Serce rośnie! A co po świętach? Jusz zacieram rence.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz