O Bożym Narodzeniu warmiaków, czyli linie w śmietanie, prezentach bezcennych oraz takich, których nie da się kupić, opowiada trójka szczypiornistów Warmii Anders Group Społem Olsztyn.
— Jeśli mógłbym wybierać, to życzyłbym sobie w prezencie jak najwięcej zdrowia. To jest jednak najważniejsze. Ale nie da się go ot tak podarować, więc pod choinką pewnie znajdę jakieś witaminki i wszystko inne, co pozwoli mi cieszyć się dobrym zdrowiem. Wszystko inne schodzi na drugi plan. Ach, jak już jesteśmy w tym temacie, to bardzo chciałbym dostać zdrową drużynę w komplecie (śmiech). Cieszę się z tych świąt, bo będę mógł w końcu odpocząć i poleniuchować. Choć od piłki pewnie nie uciekniemy, bo na święta przyjeżdża syn (Tomasz, reprezentant Polski w piłce ręcznej – przyp. red.). Boże Narodzenie spędzamy w Kielcach, gdzie niestety również nie ma śniegu i chyba będą to pierwsze święta bez zimy, bo tu zawsze coś popadało. Szkoda – będzie brakowało tego uroku. Ale wciąż mamy nadzieję, że zima zdąży jeszcze przyjść!
Jacek Zyśk, rozgrywający
— Mam to szczęście, że najbliższą rodzinę mam w Olsztynie i nie muszę nigdzie na święta wyjeżdżać. Nawet nie chciałbym w tym czasie wybierać się na jakieś wycieczki czy egzotyczne urlopy. Jestem tradycjonalistą i uważam, że wymiar rodzinny świąt jest najważniejszy. Na co dzień jesteśmy wszyscy zabiegani i nie mamy czasu dla rodziny, nawet żeby zjeść wspólny posiłek. A teraz można to trochę nadrobić, choćby symbolicznie. Świętowanie rozdzielamy na spotkania między innymi u moich i żony rodziców. Ale będziemy też odwiedzać i przyjmować innych bliskich. Jestem tradycjonalistą i odpowiada mi typowo polska formuła świętowania przy suto zastawionym stole. Jeśli chodzi o Wigilię, to zacieram ręce szczególnie na barszcz z uszkami, krokiety z kapustą i grzybami oraz lina w śmietanie — popisowe danie mojego taty. A dalej nie mogę się też doczekać pasztetu autorstwa taty, który każdą konkurencję bije na głowę. Tata jest dobrym kucharzem domowym, a święta pozwalają mu naprawdę rozwinąć skrzydła.Kazimierz Kotliński, bramkarz
— Bardzo lubię dostawać prezenty, pewnie jak każdy. Ale z wiekiem coraz większą przyjemność sprawia mi robienie prezentów innym. Czy to niespodzianki, czy podarki spodziewane i oczekiwane. Jestem zdania, że nie ma znaczenia, czy prezenty są drogie. Wystarczy nawet kartka ze szczerymi, płynącymi z serca życzeniami. Najważniejszy jest dowód na to, że ktoś o nas ciepło myśli, pamięta i chce wyróżnić. A do tego nie potrzeba kosztowności. Podoba mi się taki klimat świąt. Od kiedy pamiętam, byłem zauroczony świątecznymi dekoracjami, szczególnie na Zachodzie, gdzie miałem okazję jeździć. Święta spędzę w rozjazdach. Katolickie święta planuję w Polsce z rodziną, ale później jadę już do Mińska na zgrupowanie kadry Białorusi. Nasze święta spędzę w Mińsku z przyjaciółmi, bo rodzina będzie już w Polsce.buk
A Wy, co chcielibyście dostać pod choinkę? Piszcie w komentarzach, a w subtelny sposób zaoszczędzicie bliskim łamigłówek:)








Komentarze
3
Dodaj swój komentarz
Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych
Anita Gargas uhonorowana polskim Pulitzerem #486732 | 89.248.*.* 22-12-2011 08:53
Dziennikarka „Gazety Polskiej” Anita Gargas odebrała najwyższy laur przyznawany dorocznie przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich – Główną Nagrodę Wolności Słowa. Laureatkę doceniono za odwagę i bezkompromisowość w docieraniu do prawdy o tragedii smoleńskiej Anita Gargas otrzymała Główną Nagrodą Wolności Słowa za publikacje demaskujące nadużycia władzy, korupcję, naruszanie praw obywatelskich i praw człowieka. W szczególności uhonorowano ją za ukazanie w programie „Misja specjalna” nieznanych faktów dotyczących katastrofy smoleńskiej. Jury było w tym przypadku jednomyślne. – Ci, którzy przestrzegają zasady wolności słowa, którzy prowadzą dociekania dziennikarskie, wiedzą, ile jest na drodze przeszkód i jak dużą cenę można za wolność słowa zapłacić – powiedział przewodniczący SDP Krzysztof Skowroński, wręczając laur główny Anicie Gargas. Dziennikarka przypomniała także, że to „Misja specjalna” pierwsza zwróciła uwagę na niszczenie przez Rosjan wraku tupolewa. – Program został zdjęty z anteny wkrótce po tym, jak wyemitowaliśmy zdobyte w Rosji demaskatorskie materiały – podkreślała Anita Gargas, przypominając, że film „10.04.10”, będący kontynuacją smoleńskich odcinków „Misji specjalnej”, funkcjonuje dotąd jedynie w drugim obiegu. Nie wyemitowała go żadna telewizja. – Mam nadzieję, że drugi obieg wymusi kiedyś na mediach, zobowiązanych do tego, by pełnić misję publiczną, że będą to robić – zakończyła Gargas. O nagrodach przyznawanych przez SDP poinformowała większość mediów. Niechlubnym wyjątkiem była… telewizja publiczna. http://www.gazetapolska.pl/12299-anita-g argas-uhonorowana-polskim-pulitzerem
Ocena komentarza: warty uwagi (1) !
odpowiedz na ten komentarz
Olsztynianin #486544 | 88.156.*.* 21-12-2011 23:22
Ja tu widzę wypowiedź dwóch szczypiornistów i trenera... Chyba, że trener też gra, to wtedy mamy trzech.
!
odpowiedz na ten komentarz
galind #485971 | 212.160.*.* 21-12-2011 17:28
ja chciałbym dostać ładny pokrowiec na laptopa (ciemny, marki lenovo). domyślasz się Kochanie, komu to kupić? :)
!
odpowiedz na ten komentarz