Agnieszka Wial, utytułowana i najbardziej doświadczona olsztyńska kendoczka, wyjechała właśnie do Japonii na żniwa doświadczeń. W ojczyźnie kendo będzie doskonalić swoje umiejętności, ale również przyglądać się codziennemu życiu Japończyków.

Fuji San to najwyższy szczyt Japonii i święta góra dla wyznawców shinto. — Zobaczyłam Fuji już z samolotu i towarzyszył mi całą drogę do Kumagaya — cieszy się Wial. — Wszyscy mówią, że jestem szczęściarą, bo Fuji rzadko odsłania się w pełnej krasie.
Autor: Agnieszka Wial
Agnieszka Wial podkreśla, że to tylko otoczka najważniejszego celu jej wyjazdu do Japonii.
— Jadę szukać ducha kendo i liczę na pomyślny wiatr w żaglach — zdradza 26-latka. — Potrzebuję wskazówek na drodze, na którą niedawno weszłam, zdając egzamin na 4. dan. Dopiero teraz zaczynają się schody. Chcę być świadoma tego, czego się teraz uczę. Szukam wyjaśnień i podpowiedzi.
Zamiast beksy – lewitująca samurajka – czytaj więcej.
Agnieszka jest jedyną w Polsce kobietą z tak wysokim poziomem mistrzowskim w kendo – ma 4. dan. Do niedawna kapitan żeńskiej reprezentacji Polski w kendo, ale nadal instruktor w olsztyńskiej szkole kendo Shodokan.
— W Japonii będę też szukała informacji, jak jeszcze lepiej szkolić adeptów tej sztuki walki. Postaram się przekazać autentycznego ducha kendo moim uczniom w Olsztynie i Sopocie — mówi „samurajka”.
Olsztyńska kendoczka zabawi w Japonii do 12 stycznia. Obecnie jest w Kumagaya, w środkowej części wyspy Honsiu, gdzie ciężko trenuje pod okiem najlepszych sensejów. Nie jest tu pierwszy raz, ale o tym w następnym odcinku...
Szymon Tarasewicz
Olsztynianka czeka na świt w Japonii
Agnieszka Wial na treningu w Kumagaya

Zobacz, gdzie była olsztyńska kendoczka










