Blogujemy o Olsztynie!

Bezdomni: Naprawdę jesteśmy wolni!

2012-01-28 16:10:14 (ost. akt: 2012-01-28 12:12:25)

Straż Miejska zna osiem miejsc, gdzie „na stałe” mieszkają bezdomni. W taką pogodę odwiedza je regularnie i sprawdza, czy nie potrzebują pomocy. Razem ze strażnikami jedziemy do ludzi, dla których niebo jest dachem nad głową, a domowym ogniskiem... gorzała.

Autor: Beata Szymańska

Głęboki śnieg, gęste zarośla dzielą miasto od trzech bezdomnych, którzy mieszkają w altanie przy Lubelskiej. W powietrzu unosi się odór strawionego alkoholu. Gdy wybija dziewiąta rano, mężczyźni budzą się i zaczynają dzień. Jeden z nich zszywa dziurę w wełnianej rękawiczce.

— Palec na mrozie mi marzł — tłumaczy. — A rękawiczka w taką pogodę to podstawa. Na szczęście ta zima nie jest jeszcze najgorsza. Da się przeżyć.
— Do wszystkiego można się przyzwyczaić — mówi drugi bezdomny. — Kilka lat już tak żyjemy i jest dobrze. Wodę mamy, miskę też, więc można się umyć, a nawet podmyć. To ważne, aby dbać o higienę... Ale gdy człowiek wspomina swoje początki, serce się kraja. Nie ma co jednak opowiadać. Szkoda słów.
— Teraz jest dobrze — dodaje trzeci bezdomny, który wystawia głowę spod grubej kołdry. — Mamy ciepłe koce, ciepły piecyk i ciepłą wódeczkę!
— Nie pleć głupstw! — kontruje go kolega. — Niezdrowo tak samą wódeczkę pić.
— Jak to niezdrowo? — dziwi się leżący mężczyzna. — Jest zagrycha, więc jest też zdrowie!

Wolność na życzenie


Włodzimierz z Iwoną mieszkają na Tracku w przyczepie. Pokazują nam jak mieszkają. Zwracają uwagę na święte obrazki, które znaleźli na śmietniku. Włodek zabiera się za ogrzanie pomieszczenia.
— Muszę nosić opał na plecach, a te bolą — tłumaczy Włodzimierz Kłos. — Żeby tak ktoś dał nam te kilka kilogramów węgla... Nic więcej nam nie brakuje. Mamy siebie, dwa koty — Kacpra i Rudą. Strawy też nam nie brakuje. Ba, koty nawet lepiej jedzą od nas! Kochane zwierzaki, potrafią pocieszyć... Szkoda, że o rodzinie nie można tego powiedzieć. Nie rozmawiamy ze sobą, nie widujemy się wcale... Mam brata, który sprzedał ziemię, wziął za nią dużo pieniędzy i podzielił się z siostrą. A co ja dostałem? 20 zł... Byłem dobry, gdy byłem potrzebny. A teraz jestem dla niego śmieciem.

— Poznaliśmy się kilka dobrych lat temu — opowiada Iwona Eliminowicz. — Urodziło nam się dziecko, ale oddaliśmy je do mojej ciotki. I tak by je nam zabrali, a ja nie pozwoliłabym, aby trafiło do domu dziecka! Często się widujemy.
— Miałem kiedyś ślub, ale moja żona mnie wykorzystywała — dodaje Włodek. — Harowałem jak wół i nic nie dostawałem w zamian. W końcu powiedziałem sobie dość i teraz żyję z Iwonką. Mam już papiery rozwodowe, więc jestem wolny. Naprawdę jestem wolny!

Życie bez poprawy


Za blokami na Pstrowskiego stoją namioty zasypane śniegiem. Pod przewróconym konarem drzewa, tuż obok komódki z najpotrzebniejszymi rzeczami, tli się małe ognisko. Tu mieszka Andrzej.
— Latem jest tu wspaniale — opowiada bezdomny. — Stoi stolik, na nim butelka i można żyć! Zimą jest trochę gorzej, bo mróz przeszkadza. Śpię w namiocie, ale nie jest mi zimno. Mam grube kołdry, koce, poduszki... Ludzie mi pomagają — jedzenie przynoszą, dadzą nawet parę groszy. Sam też zarabiam — zbieram złom. Kupuję wtedy papierosy, chleb i piwo. Przychodzą też chłopaki z okolicznych bloków, wypijemy po jednym, pogadamy. Nie jestem tu sam, więc nawet nie myślę, aby iść do schroniska. Musiałbym tam jeździć autobusem na gapę, a po co mi to? Na razie boli mnie noga, ale na dniach dostanę leki, więc mi się poprawi. Ale w życiu nie musi mi się poprawiać. To mój wybór i moje miejsce.

Taki wybór


Gdy temperatura spada poniżej zera, bezdomni ściągają do Olsztyna.
— Bo tu jest bezpieczniej, mają więcej możliwości pomocy i miejsca, gdzie jest cieplej — twierdzi Jarosław Lipiński, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Olsztynie. — Tu mają też schronisko dla bezdomnych, ale nie wszystkim przypada ono do gustu. Wolą pić i mieszkać w swoich skromnych warunkach. Taki ich wybór. Straż miejska jednak cyklicznie odwiedza ich koczowiska i często jest dla nich ostatnią deską ratunku. W 2011 roku zajęliśmy się 783 bezdomnymi. 555 z nich odwieźliśmy na Izbę Wytrzeźwień, 17 na pogotowie, 23 do schroniska, a 184 nie potrzebowało naszej pomocy...

Jadwiga Danilczyk, szefowa schroniska dla bezdomnych
— Kiedyś ze Strażą Miejską jeździł pracownik MOPS-u i rozdawał bezdomnym gorącą zupę. W tym roku zrezygnowaliśmy z tego. Po co mamy dawać dobrą zagryzkę do alkoholu? Jedzenia jednak nie żałujemy. W miarę możliwości dostarczamy je w miejsca, gdzie przebywają bezdomni. Zapraszamy też do schroniska, ale większość woli żyć na własny rachunek.

Ada Romanowska
a.romanowska@naszolsztyniak.pl

Komentarze 18

Dodaj swój komentarz

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

  1. jyrek #535420 | 87.55.*.* 30-01-2012 02:09

    Mogą iść do schroniska będą mieli łóżko,ciuchy i ciepłe żarcie,o niebo lepsze warunki niż w kryminale.Dlaczego nie pójdą?

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. M #535207 | 83.28.*.* 29-01-2012 20:48

    Problem tkwi w tym, że to przeważnie nałogi sprowadzają ich życia do tego stanu, ale nałóg jest nałogiem i z założenia ciężko z niego wyjść. Pomogłeś chociaż raz takiemu człowiekowi? Sam nie masz nałogów? Oni chociaż nie drenują naszych portfeli. Szkoda, że nikt nie wypowiada się tak "uprzejmie" o więźniach, których utrzymuje cały naród, choć mają na swoich kontach prawdziwe wykroczenia. Nie wspominając już o ich poziomie życia, o którym bezdomni mogliby tylko pomarzyć!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. jyrek #535184 | 87.55.*.* 29-01-2012 20:29

    Wolnym jest człowiek bez nałogów a oni to po prostu bezdomne,śmierdzące i zawszone lumpy.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Poszukujący #535031 | 83.9.*.* 29-01-2012 18:19

    ja też jestem bezdomnym, popylam po necie na laptopie , po drodze rocznym S merolem a wieczorem mimo swoich 85 lat pałaszuje kolacje przy świecach w Hotel Park z 18 Można sprawdzić ;-)

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. będę przyszłym bezdomnym #534470 | 95.160.*.* 29-01-2012 11:19

    pracuję po 250h by zarobić na rachunki , żona nie pracuje ale zdążyła założyć mi już niebieską kartę , teraz wzywają mnie na komisję AA , jestem dla nich klientem -napędem , jak się nie podporządkuję to wywalą mnie z domu , posadzą i bedą żyć ,, w niezachwianym poczuciu własnej porządności ,, hipokryci . może ktoś mnie przygarnie

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

    1. vvv #534457 | 95.160.*.* 29-01-2012 11:12

      to my zgotowaliśmy im ten los. mamy MOPS-y , schroniska , przytułki , . miliony wydajemy na utrzymanie tych instytucji kosztem biednych. rodzinne 48 zł leć do mopsu po pomoc złe warunki zabrać dzieci , patologia eksmitować . państwo najpierw okrada krzywdzi a potem udaje dobrego , dzisiaj zniszczyć człowieka to moment i to sa przyszli bezdomni

      ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. Allensteiner88 #534005 | 88.156.*.* 28-01-2012 23:09

      niby czego tutaj zazdroscic?? bez urazu dla bohaterow tego artykulu ale moim szczytem marzen nie jest mieszkanie w baraku wiec nie wiem o jakiej pier.....j zazdrosci piszesz??

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    3. d #533956 | 87.105.*.* 28-01-2012 22:28

      to propaganda gebelsa

      ! - + odpowiedz na ten komentarz

    4. Niewolnik XXI wieku #533926 | 83.9.*.* 28-01-2012 21:56

      Nie gonią w tym wyscigu szczurów, nie płacą haraczy dla państwa, nie musza wciąż udawadniac nikomu, że trzymają poziom (choć nie styka od 1-go do 1-go). Jedyny problem: zjeść i wypić. Luz

      Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    5. Pilsener #533892 | 81.190.*.* 28-01-2012 21:26

      Ja najbardziej im zazdroszczę tego, że nie płacą podatków, nie są współczesnymi niewolnikami harującymi za grosze by partia rosła w siłę a towarzyszom żyło się dostatniej.

      Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    6. resta #533696 | 89.228.*.* 28-01-2012 18:44

      zazdrościcie im, bo są naprawdę wolni !

      ! - + odpowiedz na ten komentarz

    7. mini #533675 | 88.156.*.* 28-01-2012 18:31

      W każdą niedzielę przed Dworcem Głównym o 14 ekipa Jedzenie Zamiast Bomb (Food not bombs) rozdaje bezpłatny, gorący posiłek- każdej osobie, która potrzebuje !

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    8. lutek #533657 | 87.55.*.* 28-01-2012 18:10

      Komentarz nisko oceniony. Kliknij aby przeczytać. Ale halo. Opisali codzienne życie śmierdzących cyganów. Nawiasem mówiąc wszystkich smoluchów powinni wypierdolić do lasu,do szałasów które tak kochają,jebana ,brudna dzicz.

    9. harcerz #533655 | 88.156.*.* 28-01-2012 18:09

      " ... I tak warto żyć ...", :)

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    10. on #533645 | 89.228.*.* 28-01-2012 18:01

      prawdziwa szkoła życia tacy ludzie potrafio sie dostoswac do warunków

      ! - + odpowiedz na ten komentarz

    11. Łotrowska polskA #533632 | 83.9.*.* 28-01-2012 17:50

      Przypominam że dzięki wałęsie mazowieckiemu i suchej uchwalono "prawo " do burzenia domów. Nawet naziści nie zrobili to polakom.

      ! - + odpowiedz na ten komentarz

    12. XXL #533620 | 87.156.*.* 28-01-2012 17:44

      Tragedia!

      ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. Życie jest snem pijanego ... #533508 | 88.156.*.* 28-01-2012 16:23

        Moja żona. Zoofija:)

        Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)