Odziedziczyli numer po straży. Od 10 lat nie mają spokoju...

2012-02-05 12:28:55

— Halo, halo, zgłaszam pożar — takie telefony regularnie odbiera Dominika Szczepańska z Jezioran. Nie było w tym nic dziwnego, gdyby ona lub ktoś z jej najbliższej rodziny pracował w straży pożarnej. Ale...

Jest piąta rano. W ciszy, w pewnym mieszkania przy ulicy Kopernika w Jezioranach, słychać natarczywy dźwięk dzwonka.

— Pali się, pali, proszę natychmiast przyjechać — denerwuje się osoba po drugiej stronie słuchawki. Telefon odbiera zmęczona dziewczyna. Znowu pomyłka i musi znów cytować numer alarmowy.

— To się dzieje już od dziesięciu lat — irytuje się 21-letnia Dominika Szczepańska. — Odziedziczyliśmy numer po straży pożarnej i teraz mamy kłopot. Dzwonią o drugiej, trzeciej w nocy po kilka razy. Nie wierzą, że to mieszkanie prywatne.

— Potrafią dzwonić wielokrotnie — dodaje Iwona Dłużniewska, mama Dominiki. — Kiedy dzieci były małe przez te telefony budziły się w nocy, płakały, to było nie do wytrzymania.

Strażacy są zaskoczeni i dodają, że najlepszym rozwiązaniem jest wybranie numeru alarmowego. — Wcześniej nic o tym nie wiedzieliśmy — podkreśla Tomasz Ilczuk, zastępca naczelnika OSP w Jezioranach. — Najlepiej dzwonić również na numer telefonu komórkowego, który można znaleźć na naszej stronie internetowej.

Z kolei w Telekomunikacji Polskiej, której abonentem jest rodzina również są zdziwieni. I mówią — zmiana telefonu kosztuje jedynie 15 zł. Można to zrobić za pośrednictwem poczty bądź w salonie TP.

Kajot

Komentarze 26

Dodaj swój komentarz

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

  1. ciekawy #576511 | 212.160.*.* 27-02-2012 10:30

    nie grzmijcie na biednych ludzi, bo nie znacie sprawy. łatwo kogoś opluwać, a nie wie się jakie nieszczęście spotkało tę rodzinę

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. waldek #574600 | 188.146.*.* 25-02-2012 19:16

    To chyba jakaś patologiczna rodzina, że nie potrafi załatwić tak prostej sprawy jestem pełen podziwu dla ich głupoty. Szanowna telekomunikacjo zmieńcie im sami numer i doliczcie do rachunku. Bedzie święty spokój

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. FF #562702 | 81.190.*.* 17-02-2012 00:03

    Co za stek bzdur... I te płaczące dzieci... Cud, że nikt nie zginął. Dajcie numer konta to Wam przeleję te 15 PLN.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. gg #552794 | 88.156.*.* 10-02-2012 12:25

    jasne, jak nr jest uciazliwy to mozna zmienic bezplatnie nr a nie za 15zl. nie czarujcie

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. maka #549558 | 213.77.*.* 08-02-2012 13:06

    kurde ciężko zapłacić 15 zł ? dobra rozumiem że może jest to rodzina biedna ale przez 10 lat nawed jak by odkładali po JEDNYM GROSZU CODZIENNIE to po czterech latach mogli by zmienic numer ;D hahahah chorzy ludzie

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  6. gluchy telefon #549300 | 46.113.*.* 08-02-2012 10:03

    Trzeba byc naprawde tempym zeby znosic taka sytuacje przez 10 lat. Ja juz po tygodniu zmienialbym numer telefonu.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  7. xxx #547597 | 80.50.*.* 07-02-2012 11:10

    o tej sprawie rodzina ta poinformowała nawet teleexpres

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  8. dołączymy #545825 | 213.73.*.* 06-02-2012 09:20

    podajcie nr chociaż :D

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. wog #545571 | 88.156.*.* 05-02-2012 22:20

      odkładać słuchawkę na noc i gitara. ja tak z domofonem robię

      Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. Karolina #545547 | 88.156.*.* 05-02-2012 21:57

      Pomijając głupotę mieszkanki posiadającej ex numer do OSP, to uważam, że nie powinni przydzielać takich numerów potem komukolwiek. Ale to jest nagminne i nie tylko w TP, ale również Vectra, np. w Vectrze przydzielają po kimś numer, kto był widoczny w książce telefonicznej. Podpisując umowę powiedziałam zastrzegłam, aby numer nie był widoczny w książkach telefonicznych, niedostępny w informacjach tel. i tym podobne. Celem tego było uwolnienie się od natarczywych telefonów z ankietami, jakimiś bzdurnymi ofertami sprzedaży bielizny, czy tam maszynek do golenia, itp. I co się okazało? Że i tak do mnie wydzwaniają, bo mój numer jest w książce telefonicznej pod innym nazwiskiem. Też wydzwaniają do mnie obcy ludzie i mówią, że z panią Gienią chcą rozmawiać. To może wkurzyć. Chciałam zmienić numer, pod warunkiem, że nie będzie on odziedziczony po kimś a oni mi powiedzieli, że nie mają na to wpływu, jaki numer będzie przydzielony- dziedziczony czy nie... Krew człowieka może zalać.

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    3. vvv #545159 | 83.9.*.* 05-02-2012 17:53

      hehe, dokladnie tym bardziej ze zmiana numeru jesli jest uciazliwy dla mieszkancow jest darmowa, wystarczy zadzwonic do tepsy, boze widzisz i nie grzmisz.... gdzie sie rodza takie buraki??

      Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

      1. szpila #545113 | 95.160.*.* 05-02-2012 17:22

        Jakim to trzeba byc wiejskim,tępym przygłupem,żeby przez dziesięc lat nie potrafic załatwic tak prostej sprawy i jeszcze o tym gadac na łamach gazety.Porażka!!!

        Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      2. PODPISZCIE UMOWĘ Z TPSA #545034 | 93.105.*.* 05-02-2012 16:48

        I WSZYSCY BĘDĄ DZWONIĆ I NABIJAĆ WAM KASĘ HI HI

        Ocena komentarza: poniżej poziomu (-3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      3. do bohaterów artykułu #545032 | 88.156.*.* 05-02-2012 16:46

        Mentalność większości polaków - narzekać, jęczeć i nic nie robić! Czekać, aż inni podwiną rękawy i wezmą się za nich do roboty. Wielka filozofia, mając telefon zadzwonić na infolinię TP i poprosić o zmianę numeru, a opłatę uiścić przy rachunku. Tyłka nie trzeba ruszać z domu...

        Ocena komentarza: warty uwagi (11) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      4. kinia #544928 | 83.9.*.* 05-02-2012 15:31

        Aha, to lepiej męczyć się przez dziesięć lat, teraz lecieć z płaczem do gazety, zamiast iść do raz operatora i zmienić numer?

        Ocena komentarza: warty uwagi (7) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

        1. Katechetka #544839 | 88.156.*.* 05-02-2012 14:49

          Kobieto zostałaś wybrana ! Kup sobie wóz strażacki :)

          Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

        2. gg #544824 | 83.9.*.* 05-02-2012 14:37

          Po prostu trzeba wyłączać z gniazda wtyczkę telefonu i będzie można spać spokojnie.

          Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

          1. a #544800 | 88.76.*.* 05-02-2012 14:23

            co za temat, co za problem, ludzie gdzie my zyjemy zeby o takich paranojach pisac a jeszcze bardziej dziwni od tych co pisza takie artykoly sa Ci ktorzy nie potrafia zmienic sobie numeru telefonu - typowo Polaka.

            Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

            1. Antoś #544726 | 81.190.*.* 05-02-2012 13:27

              "Dzien dobry, chcialbym zglosic ze diźlaki nie moga odpalic swoich 20-letnich passatow w tedeiku"

              Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

              1. do redakcji #544724 | 83.11.*.* 05-02-2012 13:26

                "zmiana telefonu" ? Mowa o substracie nazwy "aparat telefoniczny" czy o nowym numerze?

                ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

                1. :D #544721 | 213.77.*.* 05-02-2012 13:25

                  haha biala dobre :D

                  ! - + odpowiedz na ten komentarz

                2. fred #544680 | 46.134.*.* 05-02-2012 13:12

                  to jaki oni mają numer 998 ? w sytuacji pozaru ludzie dzwonią na 89 7xxx xx xx ? czegoś tu nie rozumiem . 3 sparawa nie może sobie telefon wyłaczyc na noc ? w dobie trelefonów komórkowych jak ktoś coś chce to dzwoni na komórkę a nie na stacjonarny .

                  Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

                3. mameja #544648 | 81.190.*.* 05-02-2012 13:04

                  zmiana 15 to ja daję 20 i więcej nie piszcie takich bzdur, zaraz może napiszemy o tym że muszę iść sobie zrobić herbatę? to jest zwykłe lenistwo 10 lat i 15 zł

                  Ocena komentarza: warty uwagi (7) ! - + odpowiedz na ten komentarz

                4. kuc-muc. #544641 | 88.156.*.* 05-02-2012 13:03

                  czyli pojeciu naczelnika trzeba najpierw wlaczyc komputer pozniej wejsc w www.straz i poszukac numeru a jak sie bedzie szukalo telefonu to juz moze byc po paleniu -bo sie wszystko przez ten czas zchajcuje.wesolek ten naczalnik.

                  ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

                  1. Kolo #544597 | 83.9.*.* 05-02-2012 12:49

                    Pali się to dzwonią.... 15zł i macie nowy numer , w czym problem?

                    Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

                  2. landrynka #544579 | 83.11.*.* 05-02-2012 12:38

                    Trzeba im mówić, że się dodzwonili do różowej landrynki.

                    ! - + odpowiedz na ten komentarz