Przyjedzie do Grawitacji sam, ale na pewno nie będzie samotny. W czwartek Piotr Rogucki będzie promował solowy krążek „Loki — wizja dźwięku”.
— To nowe pole eksperymentowania — twierdzi Piotr Rogucki, muzyk. — W Comie funkcjonują pewne schematy tworzenia, które dopracowywaliśmy do perfekcji. Wiem, czego można się spodziewać po chłopakach, a zawsze myślałem nad tym, żeby nagrać solowy album. Od zawsze mam w sobie potrzebę eksperymentowania i ryzykowania. „Loki” to próba odnalezienia nowego źródła energii i inspiracji. Zetknięcie z nowymi muzykami, z ich wizjami i inspiracjami. Szukam inspiracji, żeby nie stać w miejscu.
Dawka marzeń
Piotr Rogucki na dobre zaczął śpiewać... w Olsztynie. W 2004 roku wygrał Olsztyńskie Spotkania Zamkowe i właśnie wtedy stwierdził, że pociągają go inne rytmy. Na poezje śpiewaną nie było zapotrzebowania. Rock to co innego — dzikie tłumy, szalone koncerty i gwiazdorstwo!
— Mam dużo największych marzeń i wszystkie po kolei się spełniają — podkreśla artysta. — Mam takie szczęście w życiu. Nie jest to taka prosta sprawa, że myślę, marzę i jest. Droga do spełnienia tych marzeń okupiona jest sporą dawką ciężkiej pracy, wyrzeczeniami, nieznośnym bólem albo strachem. Ale warto podejmować ten wysiłek. Raz się żyje, a życie jest piękne!
Artysta w trasie
Na koncert do Grawitacji Roguc przyjedzie z solowym projektem. Przywiezie ze sobą kumpla — Lokiego.
— Loki to postać, która ewoluowała w mojej głowie od kilku lat — tłumaczy wokalista. — To kreacja niefizyczna. To przede wszystkim artysta, który ma wpływ na szersze środowisko i jest w stanie pociągać za sobą ludzi. Ludzie go uwielbiają i są w stanie pójść za nim w ogień. No i to jest artysta, który rzuca dotychczasowe życie i postanawia wędrować, szlajać się, pić wódę, przeżywać uniesienia erotyczne. Spotyka ze sobą różnych ludzi, których zabiera w podróż.
W podróż z Piotrem Roguckim można się wybrać 23 lutego o godz. 20. Bilety: 35 zł.
Ada Romanowska
a.romanowska@naszolsztyniak.pl








Komentarze
0
Dodaj swój komentarz