Papierosów niepełnoletnim nie sprzedajemy. Doprawdy? Sprzedawcy patrzą na pieniądze, a nie wiek klientów. Biznes to biznes. A zdrowie?
Kasia uczy się w drugiej klasie liceum. Nie ma jeszcze dowodu, nie pali, ale zgodziła się kupić papierosy. Wchodzimy do sklepu na starówce.
— Poproszę papierosy.
Sprzedawczyni podaje, prosi o zapłatę. Wkraczamy do akcji.
— A czy ta dziewczyna ma 18 lat?
— Ma. Przecież widać — odpowiada sprzedawczyni.
— Widać? Tak pani ocenia wiek? Na wygląd?
— Mi się wydaje, że ma. I dowód też pewnie ma. A w ogóle to osoby niepełnoletnie nie mogą kupować tylko alkoholu. Papierosy możemy im sprzedawać.
— Możecie?
— Oczywiście. Takie jest prawo.
Ta sytuacja zachęciła nas do wykorzystania ukrytej kamery. Sprawdziliśmy — w wielu olsztyńskich sklepach niepełnoletnie osoby śmiało kupują papierosy. Nikt nie patrzy im na twarz, a tym bardziej w dowód. Dzieje się tak przede wszystkim w kioskach i małych sklepikach, gdzie właściciele zabiegają o każdego klienta. Dosłownie. Pieniądz przesłania im wszystkie prawa.
Czytaj więcej w niedzielę w „Naszym Olsztyniaku”.
Ada Romanowska
— Poproszę papierosy.
Sprzedawczyni podaje, prosi o zapłatę. Wkraczamy do akcji.
— A czy ta dziewczyna ma 18 lat?
— Ma. Przecież widać — odpowiada sprzedawczyni.
— Widać? Tak pani ocenia wiek? Na wygląd?
— Mi się wydaje, że ma. I dowód też pewnie ma. A w ogóle to osoby niepełnoletnie nie mogą kupować tylko alkoholu. Papierosy możemy im sprzedawać.
— Możecie?
— Oczywiście. Takie jest prawo.
Ta sytuacja zachęciła nas do wykorzystania ukrytej kamery. Sprawdziliśmy — w wielu olsztyńskich sklepach niepełnoletnie osoby śmiało kupują papierosy. Nikt nie patrzy im na twarz, a tym bardziej w dowód. Dzieje się tak przede wszystkim w kioskach i małych sklepikach, gdzie właściciele zabiegają o każdego klienta. Dosłownie. Pieniądz przesłania im wszystkie prawa.
Czytaj więcej w niedzielę w „Naszym Olsztyniaku”.
Ada Romanowska