Wtorek, 9 czerwca 2026

Impreza dla ludzi i patyczaków

2010-06-11 00:00:00

Na Jarotach można fajnie się bawić — zapewniają dzieciaki z przedszkola nr 29 i zapraszają na Święto ulicy Wilczyńskiego, które odbędzie się dzisiaj.

Co to są Jaroty?
— To jest takie osiedle do mieszkania.
— To dom.
— Ja mieszkam na Jarotach!

Co można robić na Jarotach?
— Można się fajnie bawić.
— Można tu przyjechać z daleka, żeby grać w piłkę.
— Ja kiedyś na Jarotach pojechałam z mamą rowerami do lasu i tam znalazłyśmy jelenia.
— A jeleń ma ogon, kopytka i brzuch.
— Jelenie mają w brzuchu trawkę.
— Tylko?
— Co jeszcze, wolę nie wiedzieć.
— Jelenie jedzą trawę, więc nie mogą mieć innych rzeczy w brzuchu. Trwa im wchodzi do środka.
— A ja jadłam fajne lody i było fajnie, bo Michał mnie potem ganiał na podwórku, a ja uciekłam z Gosią do domu.
— A ja jak byłem w lesie na Jarotach, to widziałem dzika. A dzik ma kły.
— A ja widziałem stado dzików! I one były czarno-białe.
— A ja wiem, co jeszcze można robić na Jarotach! Można iść do sklepu i kupić kulkę.
— A ja kiedyś na Jarotach widziałem bobra.
— A ja kiedyś pojechałam do Egiptu i tam kupiłam sobie kotka.
— Na Jarotach można pójść do kina.

Jest kino na Jarotach?
— Jest taki kinowy sklepik.
— Na dole jest sklepik, a na górze kinowy sklepik.
— I filmy się kupuje. To jest właśnie kino na Jarotach.
— A jak kino jest zamknięte, można jeździć na rowerze, ale trzeba uważać. Ja już umiem jeździć na rowerze i uważać muszę mniej.
— A ja na Jarotach widziałem z bliska sarenkę. Szła ulicą.
— Na zakupy?
— Może do kina, nie wiem. Nie pytałem.
— A ja na Jarotach sobie kupiłam patyczaki. One są jak patyki. Mam wiele patyczaków, ale żaden nie ma imienia.
— A ja mam patyczaka, ale trochę zepsutego.

Jaka ulica jest najbardziej znana na Jarotach?
— Łukta?
— Długa ulica.
— Znana ulica.
— Taka ulicznica.
— Wi... coś na wi.
— Wilczyńskiego!

Wiecie, co to jest święto?
— Święto jest wtedy, kiedy się można ożenić.
— Albo jak zając przynosi prezenty. To Wielkanoc.
— Albo jak się ubiera choinkę.
— Albo się ubiera czarne spodnie i białą bluzkę.
— Albo bardzo ładną sukienkę.

A jak powinno wyglądać święto ulicy?
— Powinno być ciekawe.
— I powinno być świętem cukierków.
— Nie, świętem gumy balonowej!
— I powinny świętować patyczaki.
— Z domu wyjść muszą patyczaki i ludzie.
— A będzie padał deszcz? Bo jak będzie, to ja wyjdę.

Święto ulicy Wilczyńskiego startuje o godz. 11.15 kolorowym pochodem spod kościoła przy ul. Jarockiej. Potem impreza przenosi się na boisko szkolne SP 34 i potrwa do wieczora. W programie koncerty, konkursy i zabawy dla dzieci.
Uwaga! To jest archiwalny artykuł. Może zawierać niaktualne informacje.