— Dzięki wam moja rodzina nigdy nie była głodna — tak Krzysztof Krawczyk podziękował publiczności kończąc olsztyński koncert. I tłumy wiwatowały, bo jego muzyka udowodniła, że nie tylko wciąż żyje, ale i... ożywia każde pokolenie.
— Olsztyn bardzo się zmienił i to na lepsze — potwierdza piosenkarz. — Olsztyn zrobił na mnie ogromne wrażenie. (...) Już te kilkanaście lat temu miasto sprawiało wrażenie bardzo europejskiego. Jest czysto i bardzo kolorowo. I ludzie są bardzo gościnni i serdeczni, co rzadko się zdarza. Bo jak przyjeżdża piosenkarz Krawczyk, to dwoją się i troją. A w Olsztynie ludzie są naturalni.