Wtorek, 9 czerwca 2026

Jak PKP sprzedaje bilety na pociąg widmo

2010-01-02 00:00:00

Pociąg relacji Gdynia-Olsztyn nie przyjechał, a PKP sprzedało bilet na tę trasę. W zamian oferta noworoczna — kłamliwy rozkład jazdy i Donald Tusk na peronie. Tak PKP leczy swojego posylwestrowego kaca. Moim kosztem.

2 stycznia. Czas wracać znad morza do Olsztyna. Idę na dworzec Gdynia Główna, elektroniczna tablica informacyjna na holu głównym wyświetla, że o godz. 12.27 odjeżdża pociąg osobowy. Pasuje idealnie! Idę więc po bilet do kasy na ten właśnie pociąg. Płacę 29 zł, czekam na odjazd, ale pociągu jednak brak. Podróżni czekający ze mną są wściekli. Ja też.

Postanawiam wyjaśnić sprawę, ale nikt nie potrafi mi pomóc — pracownicy PKP odwracają się plecami i każą chodzić od Annasza do Kajfasza. Nikt nie bierze odpowiedzialności za błędną informację. Gorzej — za zwrot biletu muszę ponieść karę i zapłacić 15% ceny biletu.

Nie zgadzam się. Nie będę płacić za pomyłkę kolei!

Sytuacja rodem z filmów Barei.

Jak działam? Przeczytaj więcej i obejrzyj film z batalii z PKP

Ada Romanowska
Uwaga! To jest archiwalny artykuł. Może zawierać niaktualne informacje.