Wtorek, 9 czerwca 2026

K.O.M.P. zagra w Starych Jabłonkach

2010-07-23 00:00:00

— O udziale w „Mam talent” i koncercie w Starych Jabłonkach podczas Mazury Grand Slam opowiada Paweł Ejzenberg, niewidomy wokalista i klawiszowiec grupy K.O.M.P.

Pawle, masz talent...
— Tak się złożyło, że wystąpię w programie „Mam talent”. Sam się nie zdecydowałem, zostałem namówiony do wzięcia udziału przez znajomych i rodzinę. Udało się!

Zachwyciłeś jury?
— Agnieszka Chylińska bardzo pozytywnie się o mnie wypowiadała. Chwaliła mój wokal. Kuba Wojewódzki też mówił same dobre słowa. Powiedział nawet: „to jest naprawdę coś wyjątkowego”.

Czyli będą z ciebie ludzie!
— Mam nadzieję.

Kiedy będzie można trzymać za ciebie kciuki przed telewizorem?
— Castingi zostaną emitowane we wrześniu. Potem, w listopadzie, pojawią się kolejne odcinki „Mam talent”. Wtedy będzie można trzymać kciuki, bo wszystko będzie odbywało się na żywo. Jest jeszcze trochę czasu, ale już mam nadzieję, że zajdę jak najdalej w programie. W innym wypadku mój udział nie miałby sensu. Teraz jestem w półfinale i to dla mnie też jest ogromne osiągnięcie.

Szykujesz coś specjalnego dla jury?
— No jasne! Nie mogę spocząć na laurach. Zależy mi, aby być jak najlepszym. Zaproponuję coś zupełnie innego, zaskakującego — coś, czego się po mnie nie można spodziewać. Myślę nawet o scenicznych „powerdodatkach”, które na pewno zaskoczą.

Chcesz, aby wszystkim szczęki opadły.
— Taki mam plan!

W „Mam talent” będzie zupełnie inna publiczność niż w Starych Jabłonkach podczas Mazury Grand Slam. Bardziej głośna...
— Nie, każda publiczność ma dużo wspólnych cech i dlatego bardzo chętnie z zespołem K.O.M.P. zagramy podczas siatkarskich rozgrywek. To bardzo fajna impreza znana na całą Polskę i nawet na cały świat, więc tym chętniej zarzucimy kilka naszych dźwięków.

Skoro na „Mam talent” szykujesz coś specjalnego, więc dla fanów siatki plażowej pewnie też.
— Przygotujemy dynamiczny repertuar, który zagrzeje do walki kibiców i zawodników. Chcemy zmobilizować wszystkich, a przede wszystkim dać dużo dobrej zabawy.

A o której zagracie?
— Zagrzejemy do walki między meczami w niedzielę czyli 8 sierpnia. O której to będzie? Wybije południe i my wybijemy rytm.

Wtedy słońce będzie w zenicie.
— Wolę żeby paliło niż miałoby padać. Z dwojga złego upał lepszy. I mam nadzieję, że nikt w nas piłką nie rzuci!

Ada Romanowska
Uwaga! To jest archiwalny artykuł. Może zawierać niaktualne informacje.