Nowa nazwa, ale stare korzenie — Michał Bagiński, Maciej Orłowski i Paweł Pająk opowiadają nam o Taxi.
Mamy nową kapelę w Olsztynie?
— Nową i nie nową. Zespół istnieje od pięciu lat i wcześniej istniał pod nazwą Kookaburra. Od tego roku zmieniliśmy jednak nazwę na Taxi. Teraz nazwa jest prosta i łatwiej ją zapamiętać.
A może lubicie się wozić taksówkami?
— Bardzo lubimy, szczególnie po dobrych imprezach! A tak szczerze chcieliśmy zaznaczyć, że w zespole coś się zmieniło. Że zaczynamy ostro działać. Nawiązaliśmy współpracę z nowym menagementem i nowe wyzwania przed nami.
Będziecie grać tak jak Kookaburra, czy jesteście po lekkim liftingu?
— Inna jest nazwa, ale wizja zespołu pozostaje bez zmian. Nasi fani nie powinni się zawieść, bo nie rezygnujemy ze starego repertuaru. No, może dorzucimy do tego ognia trochę. Produkcyjnie dążyliśmy do uzyskania bardziej radiowego brzmienia całości materiału, jednak w samych aranżacjach nic nie zmienialiśmy i nie daliśmy sobie uciąć pazura! W Polsce ciężko jest przebić się w niekomercyjnym graniu. Aby otworzyć się na duże stacje radiowe, trzeba pójść jednak na pewne kompromisy brzmieniowe. Nagraliśmy cztery lżejsze numery i jeśli uda się nam z nimi przebić, dalej będziemy robić swoje. Większość zmian dotyczy więc całej otoczki zespołu niż samej muzyki. Dążymy do tego, aby Taxi było wyjątkowe pod każdym względem. Aby miało swój indywidualny charakter i aby ten wizerunek był spójny z muzyką. Poszerzyliśmy również mocno horyzonty na sprawy związane nie tylko z muzyką. Zmiany dotyczą też podejścia do promocji. Widać to między innymi na naszej stronie taxi.art.pl.
Gdzie można posłuchać Taxi?
— Promujemy teraz singla, który — ku naszemu zaskoczeniu — idzie jak burza. Piosenka „Teraz obudź się” zajęła pierwsze miejsce na liście przebojów Radia Olsztyn. Bardzo nas cieszy, bo to znak, że się podobamy. Ale mamy nadzieję, że to nie koniec. Trzymajcie za nas kciuki i kciukami też głosujcie — gdziekolwiek się nasza piosenka nie pojawi, a wypływa już na szerokie wody. Zainteresowały się nami ogólnopolskie rozgłośnie, więc teraz tylko trzeba nastawić uszy i słuchać Taxi.
Już trzymam kciuki.
— W studiu nagrywaliśmy z Jarosławem „Jaśkiem” Kidawą, który współpracował ze znanymi muzykami. To pierwsza liga, bo Jasiek nagrywał między innymi z Feelem, Wilkami, Małgorzatą Ostrowską, Kasią Kowalską, Pectusem. Serwujemy więc dobrą muzykę.
A gdzie można was zobaczyć?
— W czerwcu w telewizji! Szykujemy się do nagrania teledysku. Będzie też koncert urodzinowy i to w dwojakim sensie. Po pierwsze — będziemy świętować pięciolecie Kookaburry, a po drugie celebrować narodziny Taxi. Mamy apetyt na wielką imprezę, zaprosimy gości do wspólnego śpiewania na scenę, więc szykuje się niezła impreza.
Kiedy będziecie dmuchać świeczki na torcie?
— Teraz mamy dużo na głowie, bo jesienią zamierzamy wydać płytę. Ale na pewno nie przejdziemy bez echa. Nie da się nas przegapić, ale wiele zależy też od was. Kibicujcie nam z całych sił! Dziękujemy wszystkim sympatykom oraz lokalnym mediom, które zawsze nas wspierają.
Ada Romanowska
— Nową i nie nową. Zespół istnieje od pięciu lat i wcześniej istniał pod nazwą Kookaburra. Od tego roku zmieniliśmy jednak nazwę na Taxi. Teraz nazwa jest prosta i łatwiej ją zapamiętać.
A może lubicie się wozić taksówkami?
— Bardzo lubimy, szczególnie po dobrych imprezach! A tak szczerze chcieliśmy zaznaczyć, że w zespole coś się zmieniło. Że zaczynamy ostro działać. Nawiązaliśmy współpracę z nowym menagementem i nowe wyzwania przed nami.
Będziecie grać tak jak Kookaburra, czy jesteście po lekkim liftingu?
— Inna jest nazwa, ale wizja zespołu pozostaje bez zmian. Nasi fani nie powinni się zawieść, bo nie rezygnujemy ze starego repertuaru. No, może dorzucimy do tego ognia trochę. Produkcyjnie dążyliśmy do uzyskania bardziej radiowego brzmienia całości materiału, jednak w samych aranżacjach nic nie zmienialiśmy i nie daliśmy sobie uciąć pazura! W Polsce ciężko jest przebić się w niekomercyjnym graniu. Aby otworzyć się na duże stacje radiowe, trzeba pójść jednak na pewne kompromisy brzmieniowe. Nagraliśmy cztery lżejsze numery i jeśli uda się nam z nimi przebić, dalej będziemy robić swoje. Większość zmian dotyczy więc całej otoczki zespołu niż samej muzyki. Dążymy do tego, aby Taxi było wyjątkowe pod każdym względem. Aby miało swój indywidualny charakter i aby ten wizerunek był spójny z muzyką. Poszerzyliśmy również mocno horyzonty na sprawy związane nie tylko z muzyką. Zmiany dotyczą też podejścia do promocji. Widać to między innymi na naszej stronie taxi.art.pl.
Gdzie można posłuchać Taxi?
— Promujemy teraz singla, który — ku naszemu zaskoczeniu — idzie jak burza. Piosenka „Teraz obudź się” zajęła pierwsze miejsce na liście przebojów Radia Olsztyn. Bardzo nas cieszy, bo to znak, że się podobamy. Ale mamy nadzieję, że to nie koniec. Trzymajcie za nas kciuki i kciukami też głosujcie — gdziekolwiek się nasza piosenka nie pojawi, a wypływa już na szerokie wody. Zainteresowały się nami ogólnopolskie rozgłośnie, więc teraz tylko trzeba nastawić uszy i słuchać Taxi.
Już trzymam kciuki.
— W studiu nagrywaliśmy z Jarosławem „Jaśkiem” Kidawą, który współpracował ze znanymi muzykami. To pierwsza liga, bo Jasiek nagrywał między innymi z Feelem, Wilkami, Małgorzatą Ostrowską, Kasią Kowalską, Pectusem. Serwujemy więc dobrą muzykę.
A gdzie można was zobaczyć?
— W czerwcu w telewizji! Szykujemy się do nagrania teledysku. Będzie też koncert urodzinowy i to w dwojakim sensie. Po pierwsze — będziemy świętować pięciolecie Kookaburry, a po drugie celebrować narodziny Taxi. Mamy apetyt na wielką imprezę, zaprosimy gości do wspólnego śpiewania na scenę, więc szykuje się niezła impreza.
Kiedy będziecie dmuchać świeczki na torcie?
— Teraz mamy dużo na głowie, bo jesienią zamierzamy wydać płytę. Ale na pewno nie przejdziemy bez echa. Nie da się nas przegapić, ale wiele zależy też od was. Kibicujcie nam z całych sił! Dziękujemy wszystkim sympatykom oraz lokalnym mediom, które zawsze nas wspierają.
Ada Romanowska