2010-07-30
Skup się na swojej grze
Rozmawiamy z trenerem Dane Selznickiem, który przyjedzie do Starych Jabłonek.
54 lata na karku i już bardzo bogaty dorobek trenerski. Czy jest jakiś złoty środek, żeby osiągnąć sukces z trenowanym zawodnikiem?
— Jest taka zasada prosta z pozoru, ale trudna do realizacji: skup się tylko na swojej grze. Zrobisz mniej błędów — pomożesz drużynie.
Z których twoich wychowanków jesteś wyjątkowo dumny?
— Myślę, że stopniowa i konsekwentna praca z Kerri Walsh i Misty May jest, jak na razie największym moim osiągnięciem trenerskim. Dzięki ich i mojemu uporowi, dziewczynom udało się zdobyć dwa złote medale olimpijskie (Ateny 2004 i Pekin 2008 – red.). To zawsze powód do dumy dla jakiegokolwiek trenera.
Pracujesz teraz z duetami rosyjskimi. Ostatnio grają coraz lepiej. Gdzie leżał klucz do tego, aby odblokować ich potencjał?
— Dobra komunikacja i trening indywidualny każdego z graczy okazały się strzałem w dziesiątkę. Próby trenowania jednocześnie z dwoma zespołami (męskim i żeńskim) nie przyniesie efektu w postaci podnoszenia indywidualnych umiejętności. Odkąd zdałem sobie sprawę, że bariera językowa, mimo tłumacza, mocno ogranicza nasz kontakt, skupiłem się bardziej na indywidualnym szkoleniu i umożliwianiu im jak największej liczby startów. To podnosi poziom doświadczenia, a co za tym idzie — również umiejętności. Rosyjskie pary są młode i uczą się z każdym dniem więcej. Cierpliwość i pozytywne podejście do treningów, pozwalają im pokazywać się każdego tygodnia z coraz lepszej strony.
Zarówno Gene, jak i Dane Selznick są uznawani za najlepszych trenerów siatkówki plażowej na świecie. Czym powinien charakteryzować się dobry szkoleniowiec?
— Trenerka, to zupełnie inne spojrzenie na grę. Dobrzy szkoleniowcy szybko rozpoznają nawyki zawodników, słabsze i mocniejsze strony. Zawsze obserwuję graczy z punktu widzenia zawodnika broniącego. Wtedy znakomicie widzę, jak się poruszają, jak reagują, przewidują, jakie decyzje podejmują, a to pomaga w określeniu treningu. Swoją drogą, bardzo to lubię. Rozpisywanie, układanie elementów w całość, a potem dobieranie do tego wszystkiego odpowiednich metod treningowych. Doświadczenie boiskowe tylko mi w tym pomaga.
Wybierasz się w tym roku na World Tour do Starych Jabłonek?
— Nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej! Turniej w Polsce wpisałem w kalendarz już kilka miesięcy temu. Nie mogę się doczekać. O Starych Jabłonkach naprawdę dużo się na świecie mówi i jestem bardzo ciekaw, jak to wszystko wygląda na żywo.
Maciej Świniarski
Dodaj komentarz