środa, 19 września 2018

Życie zaczyna się po trzydziestce!

  • Co można robić latem na wsi- bardzo subiektywna lista

    2018-09-05 10:41:00

     Lato jeszcze się nie powiedziało ostatniego słowa, wręcz przeciwnie. Kiedy piszę ten post, u mnie w Olsztynie jest bardzo ładna pogoda i dużo bym dała, by pobyć jeszcze trochę tego lata na wsi.Bo w mieście i owszem, jest co robić, ale to właśnie wiejskie rozrywki pozwalają mi poczuć w pełni smak lata. Oto więc moja bardzo subiektywna...

  • Wesele, peron w Białowieży i wata cukrowa na odpuście, czyli przegląd tygodnia #33

    2018-09-04 13:03:00

    Tydzień trzydziesty trzeci zdecydowanie mogę nazwać mobilnym. Przemierzyłam cztery województwa, nie miałam zbyt wiele czasu na sen, zwiedziłam kilka fajnych miejsc.Książką tygodnia ogłaszam znowu "Hanię Banię" (tym razem podtyłuł "Królowa samby"). Pióro Hanny Bakuły uprzyjemniło mi kilka popołudni na balkonowej kanapie, kiedy miałam...

  • Otwarcie Lidla, ryba na rocznicę ślubu i sztorm na statku, czyli przegląd tygodnia #32

    2018-08-27 16:32:00

    Ten słodko- gorzki tydzień spędziłam w większości w Olsztynie i było mi tu całkiem miło. Bo nie dość, że spotkałam moja ulubioną gwiazdę sportu, to i dobrej rybki od Gesslerowej spróbowałam i kawy z Lidla się napiłam. Kolejne siedem puzzli ułożyło się w jedną układankę. Na każdy z tych siedmiu puzzli złożyło się dwadzieścia...

  • Fajny plac zabaw, aksamitki w Czerwonce i nieudana romantyczna kolacja, czyli przegląd tygodnia # 31

    2018-08-17 13:21:00

     Tydzień zaczęłam od porannego joggingu, skończyłam na szaszłykach z krewetek. Gdzieś pomiędzy tymi przyjemnościami (bo tylko o przyjemnościach piszę na tym blogu) mignęła przepyszna zupa z cukinii, 10000 kroków z koleżanką, nowa sukienka i przepiękne słoneczniki.Trochę dziwnie się ostatnio czułam czytając książki bez...

  • Wycieczka z Misiem Uszatkiem, zaćmienie księżyca i koncert Kayah, czyli przegląd tygodnia #30

    2018-08-10 17:47:00

     Muszę przyznać, że to był bardzo dobry tydzień, z gatunku tych aktywnych. Były zachody słońca nad jeziorami, zwiedzanie z córką i dużo lodów:) Lato w mieście jednak też jest znośne, mimo fali upałów. Pewnie dzięki bezpośredniej bliskości jezior. Wystarczy, że wsiądziemy w samochód i w ciągu najdalej kwadransa możemy być...

  • Nowe włosy, lody domowej roboty i olsztyńskie parki, czyli przegląd tygodnia # 29

    2018-08-04 13:18:00

    Po dwóch tygodniach spędzonych i w pustyni, i w puszczy, wróciliśmy do naszej miejskiej dżungli.Rozpoczęłam kolejny rozdział, zatytułowany "Życie po urlopie".Mój czas przebiegał głównie na ogarnianiu pourlopowych zaległości w domu i w pracy. Na przetwarzaniu warzyw i owoców przywiezionych ze wsi, coby się nie zmarnowały. Na stole...

  • Kąpiel w kwiatach, urlop z kotem i Coben na łące, czyli przegląd tygodnia #28

    2018-08-03 11:32:00

    Nie ma to jak zacząć z przytupem od poniedziałku! Dzień zaczęliśmy od zbiorów soczystych wiśni i słodkich czereśni u mojej babci. Lubię wszelkie tego typu prace. Nie są one dla mnie pracą tylko relaksem.Tego dnia, późnym popołudniem wybraliśmy się też całą dużą rodziną mego męża (na pięć samochodów!) nad Zalew Siemianówka...

  • Mural na pustyni, puste Krupówki i polskie Ateny, czyli przegląd tygodnia #27

    2018-07-29 21:04:00

    Tydzień jak z bajki. Uroki Podlasia, efektowność Tatr. Pustynie, zamki, galerie. Imprezy, festyny, festiwale. Maliny prosto z krzaczka. Miód wysysany z plastra. Białystok, Puławy, Zakopane. Kryminał czytany z wypiekami na twarzy, patroszenie ryb w garażu. Miszmasz wszystkiego.Pierwszy oficjalny dzień urlopu spędziliśmy na załatwianiu różnych...

  • Kasprowy Wierch w lipcu

    2018-07-27 07:59:00

    Mówią, że stara miłość nie rdzewieje. Całe wieki nie byłam w górach. A w Tatrach to już pięć lat. Ale wróciłam i wracać będę. Bo wolność, jaką czuje się wśród ośnieżonych szczytów i zielonych hal, jest nie podrobienia.Jakiś czas temu wpisałam sobie na listę rzeczy do zrealizowania przejażdżkę kolejką na Kasprowy Wierch....

  • Wakacje w bloku, "Hania Bania" i głaskanie trzmieli, czyli przegląd tygodnia #26

    2018-07-19 20:25:00

    Choć z matmy orłem nie byłam, liczyć umiem. 26 tydzień roku oznacza, że czas nie stoi w miejscu. Połowa roku minęła sama nie wiem kiedy. I niby dużo się działo i wszystko fajnie, koko dżambo i do przodu, ale skąd we mnie tyle frustracji, że nie mam kontroli nad przemijaniem?Oczywiście, płakać nie płaczę. Mam zamiar spożytkować...

  • "Jednominutowy milioner", mundialowy klimat i samotne wyjście do teatru, czyli przegląd tygodnia #25

    2018-06-29 21:34:00

    Kolejny tydzień zleciał nieśpiesznie, czyli tak jak lubię. Nigdzie nie musiałam pędzić, niczego załatwiać. A mówią, że life is brutal. Phi.Po przyjeździe z Trzęsacza byłam trochę zmęczona, więc początek tygodnia przeznaczyłam na totalne nicnierobienie i odsypianie. W sumie tydzień trochę przeleciał mi przez palce, ale dobrze było...

  • Dlaczego warto wziąć udział w Terenowej Masakrze?

    2018-06-29 09:56:00

    Terenowa Masakra to impreza sportowa organizowana dwa razy w roku w Bydgoszczy. W czerwcu i wrześniu. Nie żałuję, że dałam się na nią namówić. Odnalazłam w sobie ducha walki i przekonanie, że bariery i ograniczenia są tylko w naszym umyśle. Terenową Masakrę zaliczyłam dwa razy. Pierwszy raz wzięłam udział w takim biegu z przeszkodami...

  • Namiot, chodzenie po falochronach i zjazd integracyjny w Trzęsaczu, czyli przegląd tygodnia #24

    2018-06-25 20:23:00

    Tydzień rozpoczęłam całkiem dobrze, zakończyłam go najlepiej jak tylko można, bo znowu nad naszym pięknym morzem. Może ciut za zimnym, ale jedynym i niepowtarzalnym.Od piątku do niedzieli byłam w wojażach, że tak zacznę od dupy strony. Tułałam się pociągami i autobusami po polskim wybrzeżu i dotelepałam się aż do Trzęsacza. Moja...

  • Zgubiony pierścionek zaręczynowy, rozbierana sesja i Terenowa Masakra, czyli przegląd tygodnia #23

    2018-06-19 18:01:00

    Poniedziałek i niedziela, ze względu na potężną dawkę endorfin, która sobie zafundowałam, były moimi ulubionymi dniami tygodnia 23.Zacznę od początku, czyli od poniedziałku. W poniedziałek, późnym popołudniem biegałam na stadionie. Zabrałam się tam z mężem, który na boisku obok stadionu miał mecz. To się właśnie nazywa wynajdywanie...

  • Polskie morze, ciasto bez pieczenia i hula-hop, czyli przegląd tygodnia #22

    2018-06-14 13:59:00

    "Ciężko jest lekko żyć"- napisał pod swoim zdjęciem na Instagramie Krystian Wieczorek, jeden z najprzystojniejszych według mnie polskich aktorów. Trudno się z nim nie zgodzić. Te wszystkie wyjazdy i relaksy też potrafią spowodować zmęczenie materiału.Totalnie zmęczona czułam się w czwartek wieczorem, kiedy późnym wieczorem wjeżdżaliśmy...