Czwartek, 22 lutego 2018

Życie zaczyna się po trzydziestce!

  • "Cukiernia Pod Amorem", lodowisko pełne endorfin i łóżko jak z Instagrama, czyli przegląd tygodnia #7

    2018-02-19 20:58:00

    Ostatni tydzień nie był dla mnie jakoś szczególnie łaskawy, ale wzięłam z niego to co najlepsze. Ogólnie byłam jakaś rozkojarzona, trochę sfrustrowana, i tak naprawdę ogarnęłam się dopiero w weekend.Najwięcej przyjemności przyniosło mi zajęcie, które skutecznie przetrzepało mi portfel, czyli spontaniczny shopping. Z okazji Walentynek...

  • Make-up z kotem, Fannie Flagg i łupy z lumpeksu, czyli przegląd tygodnia #6

    2018-02-11 20:15:00

    I nastał luty, a wraz z nim pierwsze nieśmiałe myśli o wiośnie. Bo już jest przecież bliżej niż dalej, prawda? Kupiłam sobie nawet wiosenną sukienkę, w której mam zamiar wystąpić w Wielkanoc.W tym tygodniu zaczęłam wstawać wcześniej niż zwykle, bo tuż po szóstej. Postanowiłam bowiem bardziej przyłożyć się do porannego ogarniania...

  • Lecim na Szczecin, kokosowe ciasteczka i spacer po lesie, czyli przegląd tygodnia#5

    2018-02-05 19:09:00

    O tak, ten tydzień z pewnością mogę nazwać intensywnym. I dosyć produktywnym. Wyprodukowałam bowiem dużą część mojej robótki w kolorze wrzosu, a także mleko kokosowe, kokosowe ciasteczka i babkę ziemniaczaną.Tydzień rozpoczął się grupową eskapadą do Szczecina. Pociągiem. Tak mi się spodobał ten środek lokomocji po ostatniej...

  • Ferie, "Paddington" i kolejna robótka, czyli przegląd tygodnia #4

    2018-01-29 16:03:00

    Nie był to jakoś szczególnie ekscytujący tydzień. Ale rutyna i święty spokój też są potrzebne w dzisiejszych szalonych czasach. Dlatego bez wyrzutów sumienia trwoniłam swój urlop na zwyczajne siedzenie w domu.Na czym koncentrowałam swoją uwagę w czwartym tygodniu tego roku?Na dziecku, by nie nudziło się na feriach.Zabrałam swą córkę...

  • Warszawa bez planu- Muzeum Powstania Warszawskiego

    2018-01-28 14:42:00

    Jak wspominałam w poprzednim wpisie, w zeszłą niedzielę wybraliśmy się pociągiem do Warszawy. W jakiej sprawie - wiadomo:) Poza moim ambitnym, ale zrealizowanym w jakieś pół godziny celem, nie mieliśmy na ten dzień żadnych konkretnych planów, a że od powrotnego pociągu dzieliło nas jeszcze siedem godzin, zdaliśmy się na przemierzanie...

  • Sanki, Warszawa i "Jeden z dziesięciu", czyli przegląd tygodnia #3

    2018-01-22 20:20:00

    Wzięłam sobie wolne w pracy. Mało tego, wzięłam też sobie urlop od życia. Z okazji Blue Monday na przykład lub po to, by poleżeć w wannie z książką.Choć czytelniczo ostatni tydzień nie wypadł najlepiej (przeczytałam połowę "Opium w rosole" i zaledwie zaczęłam "Zero waste"), robiłam inne równie fascynujące rzeczy. Bo dobrze wiem,...

  • "Psychologia sprzedaży", joga i książki z Biedronki, czyli przegląd tygodnia #2

    2018-01-15 18:37:00

    Kolejny tydzień roku za nami. Dla mnie był on wyjątkowo urodzajny pod kątem czytelniczym i moje postanowienie noworoczne o niemarnowaniu czasu na rzeczy nieistotne na razie mi wychodzi.Otóż w tym tygodniu przeczytałam cztery książki. Można klaskać:)Zacznę od zacnej "Psychologii sprzedaży" Briana Tracy. Jako, że w moim zawodzie negocjacje...

  • "Kłamczucha", koncert z Wiednia i dom dla lalek, czyli przegląd tygodnia #1

    2018-01-08 19:22:00

    Nowy Rok przywitałam w łóżku, gapiąc się na rozognione niekończącymi się fajerwerkami grudniowo- styczniowe niebo. Jako takich postanowień noworocznych nie czyniłam, no może poza tym, by bardziej efektywnie wykorzystywać swoje dwadzieścia cztery godziny każdego dnia i nie roztrwaniać ich na głupoty.Pierwszego stycznia zrobiłam coś,...

  • To se ne vrati- grudzień 2017 w zdjęciach

    2017-12-30 18:21:00

    Grudzień był miesiącem długim i obfitującym w wydarzenia. Był dla mnie zdecydowanie lepszy niż październik i listopad. Przestałam zamulać, zaczęłam żyć.Zacznę od tego, że nie dalej niż przedwczoraj zirytowałam się straszliwie, ponieważ Blogger spłatał mi figla i usunął mi się długi post o Jeżycjadzie (mojej ulubionej sadze...

  • 10 pierwszych razów (w listopadzie i grudniu)

    2017-12-28 16:41:00

    To już ostatni wpis w tym roku o moich pierwszych razach. Jeśli tak wziąć pod lupę cały rok, trochę się działo. Odważyłam się spróbować w sumie 60 nowych rzeczy. Jedne z nich były lesze, inne gorsze, ale w sumie niczego nie żałuję.Oto moje inicjacje z ostatnich dwóch miesięcy 2017 roku:1. Spróbowałam miodu manuka.To drogi interes....

  • Jak przeżyć zimę- bardzo subiektywny poradnik

    2017-12-19 19:27:00

     W sumie nie taki diabeł straszny, ale prawda jest taka, że lepiej funkcjonuje mi się latem niż zimą. Zimą muszę trzymać się w ryzach, by przypadkiem nie skręcić na niewłaściwe tory. Zimą łatwiej jest wywiesić białą flagę, zakopać pod kocem i obrazić na cały świat.Łatwiej jest nie dbać o siebie, wpadać w otchłanie rozpaczy...

  • "Jeżycjada" i moja wieloletnia z nią przyjaźń

    2017-12-15 20:06:00

    Do książek Małgorzaty Musierowicz mam niebywałą słabość. Przeczytałam wszystkie dwadzieścia jeden, niecierpliwie czekam na dwudziestą drugą. Przygoda z Jeżycjadą jest jedną z najlepszych rzeczy, jaka mogła mnie spotkać na mojej czytelniczej drodze. Seria wzięła swą nazwę od znanej poznańskiej dzielnicy Jeżyce. To właśnie...

  • To se ne vrati- listopad 2017 w zdjęciach

    2017-12-05 18:13:00

     Nawet się cieszę, że nastał już grudzień. A listopad? Był tak smętny, że musiałam go sobie umilać na milion sposobów. Od zmiany koloru włosów począwszy, na powiększeniu rodziny skończywszy.Tak, wybrałam się w drugiej połowie miesiąca do fryzjera z zamiarem zrobienia odrostu. Wyszłam z salonu ruda. Nie ma to jak spontan w...

  • Rodzina nam się powiększyła

    2017-11-29 19:14:00

    Nie wiem jak to się stało. To była zupełnie niekontrolowana decyzja. Podjęta ad hoc. Padło hasło "kot". Padł odzew "olx". Za pół godziny byliśmy już w aucie i jechaliśmy za Olsztyn po dwumiesięcznego kotka.Kto mnie zna, wie, że lubię prążkowane koty. Kiedyś, tuż po ślubie przygarnęliśmy sobie takiego. Mieszkaliśmy wtedy na osiedlu...

  • Pierzga, ciasto drożdżowe i baśnie Braci Grimm

    2017-11-16 17:02:00

    Na Podlasiu nie byłam całe wieki, bo od lipca, kiedy to codziennie zdawałam relację z mego  pobytu u rodziców. Teraz nie jest  już tam tak zielono jak latem, ale są inne rozrywki niż chodzenie na boso po porannej rosie.Kiedy pokończyły nam się wszystkie słoiki i zatęskniłam za rodziną, nie było innej opcji, jak zatankować...