Czwartek, 19 października 2017

Życie zaczyna się po trzydziestce!

  • Kinetta Beach Resort & Spa

    2017-09-15 12:57:00

    Podczas naszych Wielkich Greckich Wakacji mieszkaliśmy w hotelu Kinetta Beach, położonym przy samej plaży, z niezwykłym widokiem na góry. Muszę przyznać, że przed wyjazdem nie pałałam entuzjazmem. Trochę za sprawą fobii lotniczej, trochę przez wygooglowane opinie o ośrodku. Okazało się, że to wyssane z palca bzdury, które nie sprawdziły.Po...

  • To se ne vrati- sierpień 2017 w zdjęciach

    2017-09-10 10:56:00

    Naprawdę nie wiem, kiedy minęło to lato. A sierpień to w ogóle był za krótki. Ale pewnie taki właśnie powinien być. Tylko ja w tym całym rozgardiaszu byłam nie całkiem uważna. Przede wszystkim więc zajęta byłam nieustannym pakowaniem i rozpakowywaniem. Głównie za sprawą przeprowadzki. No i greckich wakacji, które opisałam...

  • Moje Wielkie Greckie Wakacje, cz.2

    2017-09-05 13:46:00

    Mój folder ze zdjęciami z Grecji zdaje się nie mieć końca. Tak dobrze mi tam było. Otulona promieniami słońca, stąpając po ciepłej kamienistej plaży czułam się nadzwyczaj bezpiecznie i beztrosko. Minusem takiego klimatu jest to, że nie da się tam normalnie funkcjonować, tzn. pracować, prowadzić gospodarstwo domowe, etc. Dla mnie,...

  • Moje Wielkie Greckie Wakacje, cz.1

    2017-08-27 16:12:00

    Kiedy polskie lato jest jakie jest, wracam do wspomnień z gorącej Grecji, gdzie miałam wszystko, czego mi potrzeba do szczęścia- morze, góry, słońce, rodzinę i fantastycznych ludzi u boku.Wystarczyło zmienić klimat na siedem dni, by naładować baterie. Jednak słońce i woda są ludziom niezbędne do życia. Ja, osoba dotychczas sceptycznie...

  • 10 pierwszych razów (w maju i czerwcu)

    2017-08-25 22:32:00

    Pierwsze razy są często decydujące. Albo łapiemy bakcyla i brniemy w coś dalej, albo wręcz przeciwnie, nie wracamy już nigdy do danej aktywności. Próbować jednak zawsze warto.Oto jakich nowych rzeczy spróbowałam w maju i czerwcu:1. Sadzenie ziemniaków i cebuli.Wraz z ustaniem wiosennych przymrozków, mój ojciec zarządził zakładanie...

  • To se ne vrati- lipiec 2017 w zdjęciach

    2017-08-04 12:49:00

    Lipiec 2017 stał się już historią. Czy udało mi się z niego wydobyć to, co najlepsze?Połowę lipca spędziłam na Podlasiu, co relacjonowałam na bieżąco w szesnastu (!) wpisach.I tak: pierwszego dnia złowiłam pierwszą w życiu rybę, drugiego- poszłam odwiedzić babcię i dziadka, trzeciego- zrobiłam bukiet z chabrów i rumianków, czwartego-...

  • Lipiec na Podlasiu- dzień szesnasty

    2017-07-31 13:51:00

    Szesnaście dni na Podlasiu. Wow. Zazdroszczę sama sobie. Ostatniego dnia też było ciekawie.Najpierw pojechaliśmy na kawkę do teściowej, pitą na dworze, a jakże. Dostaliśmy wiejskie jajka i miód od szwagra.Drzwi od stodołyW drodze do moich rodziców zatrzymaliśmy się na skraju puszczy, wśród starych dębów. Jest tu taki fajny zajazd,...

  • Lipiec na Podlasiu- dzień piętnasty

    2017-07-26 16:04:00

    Sobotnie przedpołudnie zleciało głównie na przygotowaniach do przyjęcia z okazji chrztu, na który byliśmy zaproszeni.  Połowę dnia zmarnowałam na malowanie paznokci, a i tak ostatecznie pojechałam na imprezkę w niepomalowanych. Mogłam wykorzystać te kilka godzin inaczej, zamiast wkurzać się na nieschnące lakiery i przez to na cały...

  • Lipiec na Podlasiu- dzień czternasty

    2017-07-25 10:34:00

    Piątek, piąteczek, piątunio... A wraz z nim wizyta na prawdziwej podlaskiej wsi, gdzie można zobaczyć starą piwniczkę i zostać poczęstowanym świeżo zebranymi jagodami.U mnie w Olsztynie kawę pije się w salonie. Co za nuda, czas to zmienić. Kawa pita na podwórku smakuje o niebo lepiej (tak w ogóle to chciałabym zrezygnować z picia kawy,...

  • Lipiec na Podlasiu- dzień trzynasty

    2017-07-24 15:40:00

    To był dzień, w którym udało mi się zrealizować coś, co miałam w planach od dawna. Zabrałam babcię na obiad do restauracji. Był to mój prezent urodzinowy. Taka niespodzianka. Babcia nie miała pojęcia gdzie jedzie. Cały misterny plan zachowany był w ścisłej konspiracji. Miała tylko stawić się u mnie o 16.00 i ładnie się ubrać....

  • Lipiec na Podlasiu- dzień dwunasty

    2017-07-21 12:56:00

    Długi, wypełniony słońcem po brzegi, dzień. I ja w letniej, zwiewnej sukience... Lepiej być nie mogło.Grzechem byłoby narzekać na taką środę. W końcu mogłam wypić kawę na podwórku i podreptać sobie na boso po trawie. A moja córka znowu poszła sama do świetlicy na warsztaty. Moja modelka z poobijanymi piszczelamiSesja wśród kwiatówK....

  • Lipiec na Podlasiu- dzień dziewiąty

    2017-07-14 12:40:00

    Niedziela. Słońce, lekki wiatr. Tyle mi wystarczy. W południe wybrałam się z mężem na ryby. On wędkował, ja zażywałam szeroko pojętego relaksu, czyli:  - chodziłam na boso po łąkach,- naraziłam się bykowi w swym jaskrawym, wręcz płonącym w popołudniowym słońcu outficie,- opalałam się na kocu pisząc swój dziennik,-...

  • Lipiec na Podlasiu- dzień dziesiąty

    2017-07-14 13:50:00

    Dziesiątego dnia naszego pobytu na Podlasiu, postanowiliśmy wyrwać się stąd jednak na parę godzin do Olsztyna. I nawet dobrze nam zrobił taki szybki reset.Wstaliśmy przed czwartą rano, i wraz ze wschodem słońca ruszyliśmy na północ. Okazały księżyc w pełni wskazywał nam drogę. Łąki parowały. Jakiż cudny był to widok! Jaka szkoda,...

  • Lipiec na Podlasiu- dzień jedenasty

    2017-07-14 14:33:00

    Jedenasty dzień naszej podlaskich wakacji rozpoczął się wzorcową pogodą. Nawet pomyślałam o zabraniu laptopa na kocyk i pracy na podwórku, ale zanim wygrzebałam się z domu, nastąpiło załamanie pogody.Moja córka na szczęście zdążyła skorzystać ze słońca, bawiąc się pod chmurką. Potem zaś wystroiła się i poszła na warsztaty...

  • Lipiec na Podlasiu- dzień siódmy i ósmy

    2017-07-13 11:47:00

    Gościć w lipcu na Podlasiu i nie wpaść na Noc Kupały to jak być w górach i nie wejść na szlak. W piątek wieczorem wybraliśmy się więc na największą lokalną imprezę w Narewce. Przedtem jednak zaliczyliśmy rodzinnego grilla i kupiłam sobie odjazdowe okulary w Arhelanie (tutejsza znana sieć sklepów).Jedziemy do NarewkiPrzymiarka oksów...