Wtorek, 16 października 2018

Życie zaczyna się po trzydziestce!

  • Dieta bezglutenowa, dania z cukinii i wielkie sprzątanie, czyli przegląd tygodnia #38

    2018-10-12 14:38:00

     To był tydzień raczej z serii tych nudnych. Głównie za sprawą obowiązków, które nie pozwoliły na spędzanie wolnego czasu na przyjemnościach. Ale takie jest właśnie życie.Tak naprawdę byłam tak zajęta i zabiegana, że nie zarejestrowałam zbyt wielu ciekawych momentów i pamiętam ten tydzień trochę jak przez mgłę. Nie zrobiłam...

  • Urodziny w parku trampolin, kwitnąca akacja i ostre zapalenie spojówek, czyli przegląd tygodnia #37

    2018-10-05 13:55:00

    Pierwsze kolorowe liście, mimo że w kalendarzu jeszcze lato. Kwitnąca akacja, mimo że teoretycznie już jesień. Raz zimno, raz gorąco. Raz euforycznie do bólu, za chwilę ból nie do zniesienia. I ponoć wszystko to ma sens...Być może w pierwszej połowie tygodnia wzięłam na siebie zbyt wiele obowiązków, bo w weekend mój organizm powiedział...

  • Back to school, paczka z antykwariatu i mój występ w "Jeden z dziesięciu", czyli przegląd tygodnia #36

    2018-10-05 10:46:00

    Pierwszy tydzień września, chociaż intensywny, był też dla mnie bardzo ciekawy. Nie dość, że wystąpiłam w telewizorze (sic!, w telewizji to byłam w maju), to jeszcze wypróbowałam fajny przepis na słodką przekąskę, kupiłam zieloną sukienkę za grosze i zaczęłam czytać kolejną grubą powieść.Wraz z początkiem września przybył...

  • Tydzień z mamą, "Ida sierpniowa" w sierpniu i lody buraczkowe, czyli przegląd tygodnia #34

    2018-09-21 11:39:00

    Przez cały tydzień gościłam u siebie mamę. Może gościłam to za dużo powiedziane, bo to raczej ona gotowała nam obiadki. I nie byłam dla niej tak miła, jak powinnam dla gościa. W każdym razie był to tydzień z mamą. Przez większość tygodnia snułam rozmyślania odnośnie moich metod wychowawczych. Czy błędem jest, że bardziej pozwalam...

  • Pościel we flamingi, macaroni&cheese i książki z młodości, czyli przegląd tygodnia #35

    2018-09-22 19:07:00

    Ostatni tydzień sierpnia. Kompletowanie szkolnej wyprawki. Zachłanne łapanie słońca. Kolejna próba wejścia na właściwe tory żywieniowe, zakończona fiaskiem.Leci to życie jakby je kto gonił. Wakacje niedawno się zaczynały, a już czas się z nimi żegnać. I jak tu się godnie pożegnać, kiedy za bardzo nie ma kiedy? Bo człowiek zalatany...

  • Co można robić latem na wsi- bardzo subiektywna lista

    2018-09-05 10:41:00

     Lato jeszcze się nie powiedziało ostatniego słowa, wręcz przeciwnie. Kiedy piszę ten post, u mnie w Olsztynie jest bardzo ładna pogoda i dużo bym dała, by pobyć jeszcze trochę tego lata na wsi.Bo w mieście i owszem, jest co robić, ale to właśnie wiejskie rozrywki pozwalają mi poczuć w pełni smak lata. Oto więc moja bardzo subiektywna...

  • Wesele, peron w Białowieży i wata cukrowa na odpuście, czyli przegląd tygodnia #33

    2018-09-04 13:03:00

    Tydzień trzydziesty trzeci zdecydowanie mogę nazwać mobilnym. Przemierzyłam cztery województwa, nie miałam zbyt wiele czasu na sen, zwiedziłam kilka fajnych miejsc.Książką tygodnia ogłaszam znowu "Hanię Banię" (tym razem podtyłuł "Królowa samby"). Pióro Hanny Bakuły uprzyjemniło mi kilka popołudni na balkonowej kanapie, kiedy miałam...

  • Otwarcie Lidla, ryba na rocznicę ślubu i sztorm na statku, czyli przegląd tygodnia #32

    2018-08-27 16:32:00

    Ten słodko- gorzki tydzień spędziłam w większości w Olsztynie i było mi tu całkiem miło. Bo nie dość, że spotkałam moja ulubioną gwiazdę sportu, to i dobrej rybki od Gesslerowej spróbowałam i kawy z Lidla się napiłam. Kolejne siedem puzzli ułożyło się w jedną układankę. Na każdy z tych siedmiu puzzli złożyło się dwadzieścia...

  • Fajny plac zabaw, aksamitki w Czerwonce i nieudana romantyczna kolacja, czyli przegląd tygodnia # 31

    2018-08-17 13:21:00

     Tydzień zaczęłam od porannego joggingu, skończyłam na szaszłykach z krewetek. Gdzieś pomiędzy tymi przyjemnościami (bo tylko o przyjemnościach piszę na tym blogu) mignęła przepyszna zupa z cukinii, 10000 kroków z koleżanką, nowa sukienka i przepiękne słoneczniki.Trochę dziwnie się ostatnio czułam czytając książki bez...

  • Wycieczka z Misiem Uszatkiem, zaćmienie księżyca i koncert Kayah, czyli przegląd tygodnia #30

    2018-08-10 17:47:00

     Muszę przyznać, że to był bardzo dobry tydzień, z gatunku tych aktywnych. Były zachody słońca nad jeziorami, zwiedzanie z córką i dużo lodów:) Lato w mieście jednak też jest znośne, mimo fali upałów. Pewnie dzięki bezpośredniej bliskości jezior. Wystarczy, że wsiądziemy w samochód i w ciągu najdalej kwadransa możemy być...

  • Nowe włosy, lody domowej roboty i olsztyńskie parki, czyli przegląd tygodnia # 29

    2018-08-04 13:18:00

    Po dwóch tygodniach spędzonych i w pustyni, i w puszczy, wróciliśmy do naszej miejskiej dżungli.Rozpoczęłam kolejny rozdział, zatytułowany "Życie po urlopie".Mój czas przebiegał głównie na ogarnianiu pourlopowych zaległości w domu i w pracy. Na przetwarzaniu warzyw i owoców przywiezionych ze wsi, coby się nie zmarnowały. Na stole...

  • Kąpiel w kwiatach, urlop z kotem i Coben na łące, czyli przegląd tygodnia #28

    2018-08-03 11:32:00

    Nie ma to jak zacząć z przytupem od poniedziałku! Dzień zaczęliśmy od zbiorów soczystych wiśni i słodkich czereśni u mojej babci. Lubię wszelkie tego typu prace. Nie są one dla mnie pracą tylko relaksem.Tego dnia, późnym popołudniem wybraliśmy się też całą dużą rodziną mego męża (na pięć samochodów!) nad Zalew Siemianówka...

  • Mural na pustyni, puste Krupówki i polskie Ateny, czyli przegląd tygodnia #27

    2018-07-29 21:04:00

    Tydzień jak z bajki. Uroki Podlasia, efektowność Tatr. Pustynie, zamki, galerie. Imprezy, festyny, festiwale. Maliny prosto z krzaczka. Miód wysysany z plastra. Białystok, Puławy, Zakopane. Kryminał czytany z wypiekami na twarzy, patroszenie ryb w garażu. Miszmasz wszystkiego.Pierwszy oficjalny dzień urlopu spędziliśmy na załatwianiu różnych...

  • Kasprowy Wierch w lipcu

    2018-07-27 07:59:00

    Mówią, że stara miłość nie rdzewieje. Całe wieki nie byłam w górach. A w Tatrach to już pięć lat. Ale wróciłam i wracać będę. Bo wolność, jaką czuje się wśród ośnieżonych szczytów i zielonych hal, jest nie podrobienia.Jakiś czas temu wpisałam sobie na listę rzeczy do zrealizowania przejażdżkę kolejką na Kasprowy Wierch....

  • Wakacje w bloku, "Hania Bania" i głaskanie trzmieli, czyli przegląd tygodnia #26

    2018-07-19 20:25:00

    Choć z matmy orłem nie byłam, liczyć umiem. 26 tydzień roku oznacza, że czas nie stoi w miejscu. Połowa roku minęła sama nie wiem kiedy. I niby dużo się działo i wszystko fajnie, koko dżambo i do przodu, ale skąd we mnie tyle frustracji, że nie mam kontroli nad przemijaniem?Oczywiście, płakać nie płaczę. Mam zamiar spożytkować...