Wtorek, 29 listopada 2022

Olsztyn pokochał clownów

2013-03-15 12:07:47 (ost. akt: 2013-03-15 12:10:00)

Podziel się:

Autor zdjęcia: Paweł Kicowski

— Druga edycja Spotkań Teatralnych „Zwierciadła” jest czymś bardzo ważnym, nie tylko dla Olsztyna, ale i dla regionu. Bursa nr 3 stała się miejscem, nie waham się użyć tego słowa, kulturotwórczym — mówi Andrzej Fabisiak, przewodniczący jury i dyrektor Teatru im. Stefana Jaracza.

Przez dwa dni na scenie pojawiały się „Zdechlaki”, „Wiedźmy”, „Nina”, a nawet odbyły się „Egzorcyzmy”. Młodzież uczestniczyła w warsztatach i spotkaniach. Patrząc na tych młodych ludzi nikt nie ośmieli się powiedzieć, że dzisiejsza młodzież nie jest kreatywna. Zobacz zdjęcia i film z pierwszego dnia Festiwalu - kliknij!

Najlepsi z najlepszych


Grand Prix, prezentację w Spichlerzu Teatralnym i zaproszenie do udziału w festiwalu Teatrowisko otrzymał Teatr 30 minut z Ełku. Na scenie zaprezentowali spektakl „Clowni”.
— Wielka radość. Zaskoczenie totalne — mówi Patryk Nowak z Teatru 30 minut. — Nie ukrywam, liczyliśmy na jakąś nagrodę, chociaż przyjechaliśmy tu dla zabawy, ale nagroda Grand Prix i zaproszenie na festiwal i prezentacja w Teatralnym Spichlerzu to coś niesamowitego. Rewelacja, pełna ekscytacja, podniecenie, super! Nie będę ukrywać, jest rewelacyjnie. Bardzo się cieszę, że tu przyjechaliśmy.

Nagrodę specjalną Prezydenta Miasta Olsztyna, nagrodę specjalną Teatru im. Stefana Jaracza oraz prezentację w Teatralnym Spichlerzu otrzymał Teatr Światło i Cień z gim. nr 13 w Olsztynie, za spektakl „Zdechlaki”. Na nagrodę publiczności zapracowała grupa Quo Vadis z bursy nr 3, która zaprezentowała musical „Winda”.
— To były grupy, które opowiadały o czymś co je interesuje i językiem teatru potrafiły to przekazać i zainteresować nas. Jest to najwyższy sukces jaki można sobie wyobrazić podczas tego typu przeglądów — mówi Andrzej Fabisiak.

Organizatorzy do rządu


Przed rozdaniem nagród młodzież spotkała się z aktorem Pawłem Burczykiem. Nie tylko odpowiedział na ich pytania, ale również zaprezentował elementy samoobrony i zaimprowizował scenkę przedstawiającą operację. Niestety, pacjent nie przeżył.
— Przyjechałem tu z jednego podstawowego powodu. Mianowicie kiedyś jak byłem jeszcze w liceum, zapraszałem kogoś na coś w rodzaju takiego spotkania i... nie przyjechał — mówi Paweł Burczyk. — Takie spotkania teatralne wiele dają młodzieży, to niesamowita energia, której nie można zaprzepaścić. Najważniejsze jest to, że ci ludzie chcą coś razem robić. Festiwal zorganizowała młodzież, co to oznacza? Zobaczcie, że ktoś coś może, ktoś umie. Teraz trzeba zapamiętać tych ludzi i ich wybrać na wyższe stanowisko. Potem ktoś z nich zostanie np. przewodniczącym rady uczniowskiej, a potem będzie premierem i nikt nie będzie narzekał.
Sylwia Sławińska


Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB