środa, 1 lutego 2023

Czy Olsztyn zachęca do zakładania rodzin?

2014-06-02 10:27:14 (ost. akt: 2014-06-04 09:54:56)

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

Podziel się:

Ekonomiści alarmują, że nie będzie komu pracować na naszą emeryturę, bo rodzi się coraz mniej dzieci. Nie przeczą temu również statystyki. Czy więc miasto odpowiednio zachęca nas do zakładania rodzin? Pytamy o to radnych z komisji zdrowia, pomocy społecznej i rodziny.

W 2009 roku w Olsztynie urodziło się 1902 dzieci. W ubiegłym roku już tylko 1626. Czy wynika to tylko z faktu, że ludzie boją się zakładać rodziny? Że odkładają rodzicielstwo na później?

Choćby przewijak


— To na pewno ma wpływ, ale ja jako matka nie widzę, żeby miasto jakoś szczególnie zachęcało do zostania rodzicami. Nie chodzi tylko o rezygnację z becikowego, ale też o brak przewijaków czy miejsc do karmienia piersią w urzędach. To przecież nie kosztuje dużo, a na pewno by się przydało. No i widać, by było, że miasto robi cokolwiek, by pomóc rodzinom — mówi pani Ewa, mama kilkulatka.
Sprawdziliśmy, czy faktycznie w olsztyńskich urzędach takich udogodnień dla rodziców brakuje. I niestety, nigdzie nie ma przewijaków czy miejsc wydzielonych do karmienia dzieci. Choć musimy uczciwie przyznać, że urzędnicy zapewniają, że w razie konieczności, są w stanie naprędce takie miejsce rodzicowi zorganizować. Jeśli tylko rodzic o taką pomoc poprosi.

Wózek na zachętę


— Ale chyba najistotniejszą sprawą są jednak pieniądze. Niby 1000 zł to nie dużo, ale jak się mówi, że ktoś ma nas zachęcać do bycia rodzicami, to niech chociaż przy zakupie wózka pomoże, bo na tyle wystarczało becikowe — mówi pani Małgorzata, oczekująca narodzin dziecka. — A tak? Gdzie ta polityka prorodzinna?!
Tymczasem, od 2013 roku, by otrzymać pieniądze z tzw. becikowego obowiązuje kryterium dochodowe 1922 zł na osobę w rodzinie. Wcześniej prawo do becikowego mieli wszyscy rodzice, nawet jeśli ich zarobki były wysokie.

— Do kryterium liczą się dochody osiągnięte w roku kalendarzowym poprzedzającym okres zasiłkowy, w trakcie którego rodzic ubiega się o becikowe. Jeśli od tego momentu do dnia składania wniosku nastąpiły jakieś zmiany w wysokości dochodów będą potrzebne jeszcze dodatkowe dokumenty. Becikowe przysługuje, jeżeli matka dziecka pozostawała pod opieką medyczną nie później niż od 10 tygodnia do dnia porodu i ma udokumentowaną wizytę lekarską przynajmniej raz w każdym trymestrze. Zaświadczenie, na specjalnym druku, wydaje lekarz ginekolog bądź położna. Wniosek o wypłatę można złożyć w terminie 12 miesięcy od dnia urodzenia dziecka. Po spełnieniu tych kryteriów rodzice otrzymują 1 tys. złotych jednorazowo — informuje Katarzyna Pasławska, zastępca kierownika Działu Świadczeń Rodzinnych Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Olsztynie.

Urodzenia dzieci:
2009 - 1902
2010 - 1808
2011 - 1719
2012 - 1634
2013 - 1626

Wsparcie ogólnopolskie


W Olsztynie władze miasta od maja 2006 roku do marca 2012 wypłacały każdej rodzinie miejski dodatek do becikowego 200zł. Radni zrezygnowali z tego ze względu na wysokie koszty administracyjne takiej opłaty.
Na świadczenia rodzinne: zasiłek rodzinny i dodatki mogą natomiast liczyć rodziny z niskim kryterium dochodowym. Kryterium dochodowe obowiązujące w przypadku rodzin starających się o to świadczenie wynosi 539 zł dla rodzin ze zdrowym dzieckiem i 623 zł, jeśli w rodzinie jest dziecko niepełnosprawne. Rodziny w takiej sytuacji otrzymują zasiłek rodzinny w wysokości 77 zł na dziecko do 5 roku życia i 106 zł na dziecko w wieku 5-18 lat. Zasiłek rodzinny przysługuje również dzieciom powyżej 18 roku życia, a nawet do 24 lat, jeśli nadal się uczą. Nie mogą to być jednak studia, a np. szkoła policealna. Chyba, że dziecko jest niepełnosprawne, to wówczas przysługuje powyżej 21 lat do 24 lat, ale musi to być niepełnosprawność w stopniu umiarkowanym bądź znacznym.

Do zasiłku rodzinnego przysługują dodatki:
• dodatek z tytułu urodzenia się dziecka w wysokości 1 tys. złotych.

• dodatek z tytułu opieki nad dzieckiem w okresie korzystania z urlopu wychowawczego. Dla rodzin, gdzie dochód nie przekracza kryterium dochodowego w wysokości 539 zł na osobę. Osoba zanim przejdzie na urlop wychowawczy musi być zatrudniona co najmniej przez pół roku. Ten dodatek wynosi 400 zł, niezależnie od liczby dzieci. Czyli np. nawet przy bliźniętach nadal jest to 400 zł. Przy dziecku zdrowym ten dodatek przysługuje nie dłużej niż przez dwa lata. Jeśli są to bliźnięta bądź trojaczki jest to już 36 miesięcy. W przypadku dziecka z orzeczeniem o niepełnosprawności okres ten przedłuża się do 72 miesięcy.

• dodatek z tytułu samotnego wychowywania dziecka na dziecko zdrowe wynosi 170 zł, na dziecko niepełnosprawne 250 zł. Przyznaje się go w sytuacji, kiedy jedno z rodziców nie żyje bądź ojciec dziecka jest nieznany, bądź powództwo o przyznanie alimentów jednemu z rodziców zostało oddalone. W przypadku, kiedy np. matka wychowuje samotnie trójkę dzieci kwota tego dodatku nie może przekroczyć 340 zł miesięcznie.

• dodatek z tytułu wychowywania dziecka w rodzinie wielodzietnej na trzecie i każde kolejne dziecko w rodzinie - 80 zł

• jednorazowy dodatek z tytułu rozpoczęcia roku szkolnego bądź przygotowania przedszkolnego - 100 zł; najczęściej przyznawany jest we wrześniu i otrzymuje go każde dziecko uczące się w rodzinie.

Komentarze z www.facebook.com/NaszOlsztyniak
Anna: Nasze dzieci jak dorosną to zapewne też wyjadą. Jak zakładać rodzinę jak ciężko o stałą pracę. Rok macierzyńskiego to nic, roczniaka nie dam do przedszkola, a ciężko dać do żłobka jak się we dwoje pracuje zmianowo i pracodawca nie da żadnej ulgi dla matki wychowującej małe dziecko. I co wtedy zrobić z dzieckiem, trzeba się zwolnić i żyć z jednej wypłaty albo znaleźć pracę do 15 tak jak żłobki. Zarobki nasze są tak marne, że bezsensu brać opiekunkę i oddawać jej całą wypłatę. To lepiej samemu siedzieć. Chociażby żeby była jakaś inwestycja w młode pokolenie albo pomoc finansowa dla rodziców wychowujących małe dzieci, bo przecież muszą za coś żyć.

Beata: To nie rząd jest winien, że ludzie nie chcą mieć dzieci. W ciężkich wojennych i powojennych czasach ludzie zakładali rodziny, bo we dwoje było łatwiej żyć. Teraz młodzi ludzie są zbyt wygodni i mają za dużo "opcji" do wyboru - praca za granicą, zwiedzanie świata i urządzanie się bez komplikacji wynikających ze zobowiązań rodzinnych. A że rodzą dzieci za granicą? Bo tak wydaje się łatwiej, no i niestety - nawet w Paryżu czy Nowym Yorku ciąża i dziecko to często karta przetargowa. W końcu kobieta, która nie ma męża nadal jest tą gorszą. Zwłaszcza w pewnych środowiskach.

Daniel: I będzie rodzic się coraz mniej, powód jest prosty, dzięki naszemu rządowi coraz więcej Polaków wyjeżdża za granice i tam rodzi dzieci....

Marcin: Po ostatnich wynikach naboru do państwowych przedszkoli ochota na powiększenie rodziny zmalała niektórym do .........

Sylwia: Warunki ekonomiczne, ulgi itp. to kwestia drugorzędna. Jeżeli ktoś naprawdę chce mieć dzieci, to będzie je miał, najwyżej zdecyduje się na mniejszą gromadkę. Większość osób nie rozmnaża się, bo nie chce. W obecnych czasach dzieci posiada się dla „przyjemności” (z chęci spełnienia się jako rodzic), a nie tak jak wcześniej z potrzeby ekonomicznej. A to, że nasz system emerytalny stworzono opierając się na założeniu, że populacji będzie przybywać, to już zupełnie inna sprawa. Trzeba naprawić system (przyczynę), a nie zachęcać do rozmnażania się (leczyć skutek). Co więcej w skali makro może okazać się, że nasze społeczeństwo będzie radziło sobie znacznie lepiej, gdy spadnie jego wielkość.

Bożena: Nie mogę tego słuchać i czytać.... Wychowałam dwóch synów - 27 i 25 lat i nikt mnie i mężowi w tym nie pomagał, a już na pewno nie państwo. Decyzja ile mieć dzieci należy przede wszystkim do rodziców niezależnie od pomocy lub jej braku. ale trzeba pamiętać same się nie wychowają i o siebie nie zadbają.... To rola rodziców, a potem na starość (jeszcze przed nami) jest cudownie.......

Izabela: Brak miejsc w przedszkolach, brak miejsc w żłobkach, zabrane wszelkie dodatki, .... i można by tak jeszcze długo .......

Grzegorz: Najlepiej zakładać rodzinę za granicą. Mam mnóstwo znajomych, którzy jedyne czego żałują, to zwlekania z wyjazdem z tego kraju.

Grzegorz: Zgadzam się z Bożeną, jest tylko jedne "ale". Gdzie oddać dzieci pod opiekę jak jest się w pracy? W przedszkolach nie ma miejsc, w szkołach miejsc na świetlicy brak lub w ogóle bark świetlicy, ewentualnie krótko działająca świetlica, dziadkowie pracujący do prawie śmierci i rodzice pracujący na chleb po 10-12 godzin dziennie to mimo wszystko zniechęca. Mówię jako młody (jeszcze) rodzic, który chciałby mieć więcej dzieci, ale nie chciałby, aby je wychowywała ulica, abym mógł spokojnie zapewnić im wykształcenie i wychowanie, a nie martwic się co się z nimi dzieje jak jestem w pracy. Sam pamiętam jakie to czasy były jak chodziłem do szkoły i przedszkola i nie ma co porównywać to były inne czasy. Rodzice, którzy najpóźniej wracali o 16-17 do domu, alternatywne świetlice, kluby młodzieżowe, kółka zainteresowań na osiedlach, domach młodzieży czy świetlicach wiejskich, itd. Byli dziadkowie. A teraz nie ma nic. Rodzina jest zdana sama na siebie, no chyba że ma kupę kasy.

Paweł: Ale doktorów od dzieci mamy super dobrych ! Tak myślę.....

Magdalen: Najbiedniejszym Państwo "jakoś" pomaga. Ci co zarabiają choćby średnią krajową takiej pomocy raczej nie potrzebuję. Szkoda tylko, że ten środek to jakieś 70 proc. społeczeństwa.... Radź sobie człowieku sam. Życie chroni się u nas od poczęcia do urodzenia. A jak już urodzisz to Twoja sprawa.


Komentarze (27) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. :)) #1424090 | 88.156.*.* 24 cze 2014 07:33

    Mozna założyc rodzine i nie miec dzieci:))

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. :)) #1424089 | 88.156.*.* 24 cze 2014 07:32

    Mozna założyc rodzine i nie miec dzieci:))

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. olo #1417146 | 195.136.*.* 13 cze 2014 19:00

    co wy gadacie ---olsztyn zacheca do powiekszania rodzinny !!! produkuje bezrobotnych ktozi z nudow udaja "kroliki " i powiekszaja rodzinny he he

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. haha #1409986 | 5.147.*.* 4 cze 2014 13:11

    Jak to jest za komuni byla ksa na dzieci a obecnie niema to gdzie ta kasa jest.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. y. #1409211 | 213.238.*.* 3 cze 2014 12:33

      mamy 2 dzieci, ale oboje nie mamy stabilizacji w pracy - albo psie grosze, albo chore klimaty, że się odechciewa. trzecie dziecko urodzi się na wyspach, a starsze pójdą tam do szkoły.

      Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (27)