środa, 7 grudnia 2022

Trudne życie olsztyńskich rodzin



2014-09-17 13:55:26 (ost. akt: 2014-09-17 13:55:47)

Autor zdjęcia: Bartosz Cudnoch

Podziel się:

Jak żyje się olsztyńskim rodzinom? Czy nasi samorządowcy przyczynili się do poprawy ich życia?

Ponieważ kadencja rady miasta powoli zbliża się do końca, zapytaliśmy olsztyniaków, jak oceniają ich pracę na rzecz rodzin. Wy też możecie ocenić rodzinność olsztyńskich radnych. Głosujcie na TAK lub NIE!




Aleksandra Czarnecka, prywatny przedsiębiorca


— Jedyne, z czego kojarzę działania olsztyńskiej rady miasta to Olsztyńska Karta Dużej Rodziny. Mam znajomych z Ukrainy, którzy osiedlili się w Olsztynie. Pierwszym pytaniem, które zadali, była właśnie ta karta. To naprawdę fajna i bardzo przydatna rzecz. Co jeszcze? Powstaje coraz więcej placów zabaw, mamy piękny park. A radni, którzy zajmują się rodzinami? Zna się ich jedynie z plakatów wyborczych, a później nie słyszy o podejmowanych działaniach. Nie widziałam, by poza kampanią wyborczą, spotykali się z mieszkańcami. A przydałoby się, by zainteresowali się problemami rodzin i porozmawiali z ludźmi. Czasem można przeczytać wywiad z nimi na łamach gazet. Nic więcej.



Joanna i Janusz Gawlińscy, rodzice 6-letniej Zuzi i 9-letniego Szymona

— Nie znamy nikogo, kto zrobiłby coś na rzecz olsztyńskich rodzin. Choć widać, że coś się w tym temacie ruszyło. Na przykład powstał przepiękny Park Centralny, do którego można pójść pospacerować. Mamy dwójkę dzieci, więc nie możemy skorzystać ze zniżek Olsztyńskiej Karty Dużej Rodziny. Braliśmy udział w Akademii Karate. Na Zatorzu, gdzie mieszkamy, dzieje się niewiele. Nie przybywa placów zabaw, nie powstaje nic ciekawego dla rodzin. Kiedy chcemy wybrać się całą rodziną i spędzić fajne popołudnie to wybieramy ogromny plac dla najmłodszych na Nagórkach. 



Daniel Obrębski, tata 15-miesięcznego Bartłomieja

— Od siedmiu lat jestem mieszkańcem Olsztyna i nie zauważyłem szczególnej aktywności olsztyńskich radnych. Nie znam ich, choć na co dzień interesuję się polityką. Wezmę udział w najbliższych wyborach i postaram się, by do władzy doszli ludzie, którzy chcą coś zmienić. A nie tacy, co tylko głoszą puste hasła. Dziś olsztyńscy radni nie pomagają rodzinom. Mamy jedno dziecko i nie podlegamy pod kryterium dochodowe, więc nam się już nie pomaga. Znajoma starała się o przyjęcie dziecka do miejskiego żłobka. Usłyszała, że jeśli pracują oboje, to takie miejsce im się nie należy. Pierwszeństwo mają rodziny, w których pracuje tylko jedna osoba. Musiała zapłacić za miejsce w prywatnym żłobku. Nie zależy mi na pozornej pomocy radnych. Wystarczy, by nie przeszkadzali nam w normalnym życiu. Nie chcę, by ktoś zabierał mi pieniądze i oddawał je innym. Ja sobie radzę, to każdy inny też może spróbować. 



Marta Kruk, mama 5-letniego Wojtka

— Co olsztyńscy radni zrobili na rzecz olsztyńskich rodzin? Radny Konrad Lenkiewicz kojarzy mi się dzięki porankom dla dzieci w kinie Awangarda. Elżbieta Ewa Wirska zorganizowała Marsz dla Życia i Rodziny. Moim zdaniem więcej wydarzeń w mieście zawdzięczamy stowarzyszeniom. Może wyjątkiem jest „Olsztyn. Aktywnie!”, ale w tym przypadku miasto też pozyskało partnerów. Z synkiem bierzemy udział w imprezach inicjowanych przez stowarzyszenie „Młyn”, uczestniczymy też w Biegowym Pucharze Olsztyna. A to akurat impreza WKR Fan. Niespecjalnie liczę na pomoc olsztyńskich radnych i o nią nie zabiegam.


Kajot



Oceń działania radnych dla rodziny

Jak głosować
Radnym przyznajemy głosy na TAK lub NIE.
Jeśli chcesz przyznać 1 głos na TAK lub NIE, wyślij sms z kodem przyporządkowanym samorządowcowi pod numer 7148 (koszt 1,23 zł), 3 głosy - pod numer 7248 (2,46 zł), 5 głosów - sms pod numer 73601 (3,69 zł)
.


SAMORZĄDOWCY Z OLSZTYNA - radni, prezydent i jego zastępcy


WÓJTOWIE I BURMISTRZOWIE GMIN POWIATU OLSZTYŃSKIEGO





Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB