Piątek, 12 kwietnia 2024

Albo zmiany, albo zostaniemy w tyle. Trzeba zadbać o Dywity

2014-10-18 12:00:00 (ost. akt: 2015-02-23 13:53:42) Artykuł sponsorowany

Autor zdjęcia: Arch. prywatne

Podziel się:

Co chce zmienić w gminie Dywity, jeśli zostanie wójtem zdradza Henryk Pach.

Przed wyborami kandydaci składają wiele obietnic. Jakie złoży pan?
— Nie będę obiecywał gruszek na wierzbie, bo to zwykłe wyborcze oszustwo, ale jest wiele rzeczy w gminie, które trzeba zrobić, żeby wprowadzić świeżość, nowy styl zarządzania. W tej chwili gmina sporo traci. Bardzo dużo środków unijnych przeszło nam koło nosa. To, co udało się pozyskać to jest kropla w morzu potrzeb i możliwości. A my nie jesteśmy biedną gminą. My mamy prawie 43 mln budżetu. Jak weźmie się ranking gmin, to plasujemy się na górze, więc to nie jest tak, że nie stać nas na oświetlenie czy drogi. Przez ten czas, od kiedy jesteśmy w Unii Europejskiej, zrealizowaliśmy tylko małe projekciki. A teraz są ostatnie programy, z których możemy skorzystać. Jak teraz ich nie pozyskamy, to już zostaniemy w tyle. Dlatego właśnie potrzebne są zmiany.

A najpilniejsze potrzeby mieszkańców? Zna je pan?
— Tak, bo odwiedzam mieszkańców gminy, rozmawiam z nimi. Są problemy, które tak naprawdę problemem nie są, jak włączenie jednej latarni, czy obniżenie jednego podjazdu. Ja, i moi kandydaci na radnych, wiemy na bieżąco, czym ludzie żyją. Nie może być tak, że z powodu wakacji dana wieś nie ma ani jednego połączenia z Olsztynem, a tak jest na przykład w Sętalu. Wiem, że tam mieszkają dwie panie, które codziennie pokonują pieszo drogę do Spręcowa, żeby stamtąd busem dojechać do lekarza w Olsztynie. I takich wiosek jest sporo. Zimą z kolei problemem jest odśnieżanie. Może być tak, że nie zdąży się ze wszystkim z powodu obfitych opadów. Ale musimy się starać i nadrabiać zaległości, najszybciej jak się da.

Chciałby pan zmienić także jakość obsługi mieszkańców.

— Tak, chciałbym, żeby zaczęła ona funkcjonować bez napięć, żeby urzędnicy zaczęli pracować z uśmiechem na ustach, a to na pewno się przełoży na obsługę klienta. Kolejna sprawa pilna to gospodarka wodno-kanalizacyjna. Ustawa mówi, że tym musi zajmować się specjalistyczne przedsiębiorstwo, a u nas takiego nie ma.

Sporo tych zmian. Skąd pana pewność, że to udźwignie?
— Pewności nie mam, ale zapał do pracy i zaangażowanie tak. Mam za sobą wiele lat pracy w policji na różnych stanowiskach. Nigdy nie miałem wpadek. Jakąś charyzmę też mam i co niezwykle ważne, umiem pracować w zespole, bo siłę stanowią ludzie. I na pewno nie zamierzam się poddać, gdy natrafię na pierwszą przeszkodę. Na pewno jestem skrajnie innym człowiekiem niż obecny wójt. Dlatego chcę dać mieszkańcom swoją ofertę. Jeśli uważają, że jest dobrze jak teraz to poprą wójta obecnego, jak będą chcieli zmian, zdecydują się na moją ofertę. Najważniejsze, żeby dokonali wyboru.

Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Maj-a #1515284 | 83.28.*.* 21 paź 2014 09:54

    Praca zespołowa z tą ekipą radnych, którą Pan wybrał ? Kiepsko.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Jacek #1514860 | 31.61.*.* 20 paź 2014 21:30

    Kanaliza? A po co ? To się nie opłaca, zwróci się za 10 lat, wolałbym bezpieczną ścieżkę rowerową do Olsztyna choćby do lasu miejskiego

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Wojciech z Gad #1514276 | 91.229.*.* 20 paź 2014 14:36

    Panie Henryku uważam, że zdiagnozował Pan jedne z najważniejszych codziennych problemów mieszkańców naszych wsi, będących w gestii urzędu gminy, ale jeżeli ruszy Pan z kanalizacją dla całej gminy, to nie tylko tegoroczne, ale i za cztery lata wygra Pan wybory, czego Panu życzę.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-5) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)