Wtorek, 6 grudnia 2022

Olsztyniaków przepis na miłość

2015-02-14 12:00:00 (ost. akt: 2015-02-15 10:23:01)

Autor zdjęcia: PhotoXpress.com

Podziel się:

Walentynki to święto zakochanych, ale miłość na parze się nie kończy. My szukamy recepty na szczęśliwą rodzinę. Gdzie? Oczywiście u olsztyniaków.

Dorota: — To przede wszystkim szacunek do drugiego człowieka i okazywanie uczuć. Proste gesty, które cementują rodzinę to szczera rozmowa, uśmiech na co dzień i wspieranie się w każdej sytuacji. Najważniejsze to umieć pójść na kompromis i ugodowo podchodzić do problematycznych sytuacji, których w każdej rodzinie nie brakuje. Nie wolno też popadać w rutynę. Każdemu szczęściu trzeba pomagać. W każdej rodzinie powinno się mieć „instrukcję obsługi” i konsekwentnie ją stosować.

Weronika: — Oczywiście zgoda i miłość. To uczucie trzeba przez całe życie pielęgnować. Partnerzy powinni być dal siebie uprzejmi i ufać sobie nawzajem. Poza tym, gdy rodzice się kochają i szanują, to wówczas i dzieci są szczęśliwe. Moim zdaniem to najważniejsze.

Wacław: — W każdej sytuacji musi być rozwaga, także w rodzinie. Jeżeli je nie ma, a jest pieniactwo, to i najlepsze związki potrafią się rozsypać. Trzeba być szczerym. My najczęściej drugiej osobie zarzucamy, że wszystko, co złe w danej chwili się dzieje jest z jej winy. To niedobre. Sami przecież też popełniamy błędy. Musimy patrzeć nie tylko na wady swojej drugiej połówki, ale też swoje. Bądź człowiekiem, a inni też będą widzieli w tobie człowieka.

Danuta: — Recepta na szczęście rodzinne? Z pewnością zdrowie i zrozumienie. Jak tego nie ma, życie jest trudne, a trudności nie pomagają małżonkom. Największym szczęściem w życiu każdego z nas z pewnością jest rodzina, która się kocha. Dzieci, wnuki. Spotkania rodzinne. Wspieranie się nawzajem. Więcej nic nie potrzeba.

Anna: — Moim zdaniem nie ma takiej recepty. Mam dzieci, które też mają rodziny. Wszyscy mieszkają w moim domu. Każdy ma swoje piętro. Nie potrafię powiedzieć, dlaczego nadal są ze mną. To nie to, że trzyma ich matczyna miłość. To raczej wina ówczesnych czasów. Dziś nikt nie zwraca uwagi na to, co dzieje się w rodzinach. Często jest tak, że w w związku wygrywa przyzwyczajenie i strach wobec zmian.

A jaka jest wasza recepta na szczęście? Piszcie w komentarzach.






Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB