Wtorek, 6 grudnia 2022

Co miasto zrobi z czterolatkami? Miejsc w przedszkolach brakuje?

2015-04-02 11:00:00 (ost. akt: 2015-04-02 09:42:26)

Autor zdjęcia: Grzegorz Czykwin

Podziel się:

Do 10 kwietnia trwa nabór do olsztyńskich przedszkoli publicznych. Od tego roku obowiązek przedszkolny objął także czterolatki, którym gmina musi zapewnić miejsce w miejskich placówkach. I jest problem, bo z pewnością tych miejsc zabraknie.

— W przedszkolach miejskich i oddziałach przedszkolnych mamy obecnie 3 294 miejsc. W sektorze prywatnym jest 4200. Liczba miejsc w naszych przedszkolach nie uległa zmianie od ubiegłego roku — informuje Marta Bartoszewicz, rzecznik Urzędu Miasta w Olsztynie. — Na razie jest za wcześnie, by mówić o tym czy miejsc zabraknie. Nie wiemy, ile osób będzie zainteresowanych zapisaniem swoich dzieci do przedszkoli miejskich. Jesteśmy przygotowani na podania od tych rodziców, których dzieci do tej pory nie uczęszczały do przedszkola lub były w placówce niepublicznej, ale o konkretach będziemy mogli dyskutować dopiero po zakończeniu naboru.
Na nowe dzieci w placówkach miejskich czekają 1894 miejsca, w tym 1279 dla cztero- i pięciolatków.

Dyrektorki przedszkoli niepublicznych milczą


Miasto zapewnia, że jeżeli zabraknie miejsc w placówkach publicznych, wskaże 4- i 5-latkom miejsca w przedszkolach niepublicznych, które będą wybrane w otwartym konkursie ofert. Warunki i odpłatność mają w nich być dla rodziców takie jak w placówkach miejskich.
— Konkurs nie został jeszcze ogłoszony. Gdy to nastąpi, będziemy mogli stwierdzić ile przedszkoli do niego przystąpi. Oczywiście mamy już telefony z placówek zainteresowanych współpracą, ale to, że interesują się konkursem nie znaczy, że do niego przystąpią — dodaje rzecznik.
Pojawiła się również propozycja urzędników, by placówki niepubliczne przekształcały się w placówki publiczne. Argument za? Większa dotacja od miasta.

Będzie jeszcze trudniej


Rozmawialiśmy z dyrektorkami przedszkoli niepublicznych. Większość z nich odmawia komentarza.
— Nie słyszałam wcześniej o takiej propozycji gminy. W tej chwili jestem już po naborze, więc sprawa nas nie dotyczy — ocenia Jolanta Jastrzębska, dyrektor Przedszkola Szesnastka im. Ireny Kwintowej. — Może są przedszkola, które mają jeszcze miejsca i mogą przyjąć dzieci do siebie. Myślę, że gmina powinna rozmawiać z przedstawicielami przedszkoli niepublicznych dużo wcześniej.
Jak się okazuje niektóre przedszkola zgadzają się z ratuszem.
— W miarę naszych możliwości jesteśmy otwarci na propozycję ratusza. Wiemy, jak trudna będzie sytuacja w przedszkolach, kiedy obowiązek obejmie czterolatki. Dla nas najważniejsze są dzieci — zapewnia Marta Januszkiewicz, dyrektorka Akademia Wychowania Przedszkolnego. — Wszystko będzie również zależeć od zrozumienia rodziców. Myślę, że będą to oddzielne grupy dzieci. Realizujemy w tej chwili projekty unijne i w takim przypadku również tworzymy oddzielne grupy.

Będzie problem?


Przedstawiciele ratusza zapewniają z kolei: — W konkursie ofert nie narzucamy placówkom konieczności tworzenia oddzielnych oddziałów, bądź też integrowania z dziećmi, które zapisały się prywatnie do danego przedszkola. Pozostawimy to decyzji władz placówek — dodaje rzecznik.
A co na to rodzice?
— Nie po to zapisuję dziecko do przedszkola niepublicznego, płacę, by inni rodzice byli traktowani ulgowo. Celowo nie zapisałem dziecka do przedszkola miejskiego, bo w prywatnym ma więcej ciekawych zajęć, w tym np. więcej godzin z językiem angielskim — denerwuje się pan Ryszard, tata 5-letniego Antka. — I teraz ktoś zapłaci za przedszkole złotówkę, a ja kilkaset złotych? Bo nie spełniam kryteriów ratusza? To nie jest sprawiedliwe.
Kajot

Obecnie w miejskich przedszkolach jest 3 294 miejsc.
W tej chwili uczęszcza do nich:
• 549 3-latków
• 847 4-latków
• 1048 5-latkow


Komentarze (11) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Obywatel #1722613 | 5.174.*.* 26 kwi 2015 17:50

    Do ojca Antka: skoro jest taki bogaty, niech za proponuje innym podobna pensje jaka ma, wówczas chętnie pojdziemy za kasę do prywatnych instytucji, bo będzie nas na to stać. Niepotrzebne będą wtedy wszelkie ulgi, zniżki, karta dużej rodziny itp. Fajna utopia kapitalistyczną, nie? Jak na razie na ww. Się nie zanosi, zatem niech ulgi mozliwosci będą. Zdrowia życzę :)

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. gość #1706205 | 164.126.*.* 4 kwi 2015 21:06

    Dzieci dla których zabraknie miejsca w przedszkolach miejskich będą jeździć tramwajami .

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Katechetka #1704884 | 88.156.*.* 3 kwi 2015 07:50

    Nadwyżkę można oddać na eksperymenty medyczne.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. on #1704854 | 37.248.*.* 3 kwi 2015 07:08

    Wysłać je do szkoły, przecież to urodzeni geniusze, tak jak sześciolatki.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Zielonego brak #1704748 | 81.190.*.* 2 kwi 2015 22:28

    Dlaczego przy tym przedszkolu nie ma żadnej zieleni ?

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (11)